Garnek rzymski to gliniane naczynie z porowatymi ściankami, które przed każdym pieczeniem moczę w zimnej wodzie 15–30 minut — wchłonięta woda paruje w piekarniku i tworzy atmosferę pary wodnej, dzięki której mięso, chleb i warzywa pieką się soczyście, bez grama tłuszczu. Współczesny garnek rzymski to niemiecki Römertopf z kwietnia 1967 r. — blisko 60 lat na rynku — choć moczenie glinianych naczyń znali już Etruskowie w I wieku przed naszą erą.

Mojego garnka rzymskiego marki Biowin (4 l, ok. 70 zł) używam od 2010 r. — kupiłem go za własne pieniądze, gdy mój 2-letni wówczas syn rozbił poprzednie naczynie żaroodporne do golonki. Po 16 latach mam o nim zdanie wyrobione: 8/10 jako pierwszy garnek dla 4-osobowej rodziny. Recenzja nie jest sponsorowana — Biowin nie zapłacił mi za napisanie tego tekstu i nie współpracuję z marką. Jeśli kiedyś pojawi się treść sponsorowana, oznaczę ją jako „Materiał sponsorowany”.

Z tego artykułu dowiesz się: pięciu zasad użytkowania garnka rzymskiego, których nigdy nie łamię (zimny piekarnik, zero detergentów, gorąca woda do podlewania), trzech kroków pierwszego użycia krok po kroku, parametrów pieczenia mięsa, chleba, drobiu i warzyw w zakresie 180–230°C, mojej recenzji Biowin po 16 latach z historią pękniętego garnka oraz tego, czy lepiej wziąć szkliwiony, czy nieszkliwiony.

 |  | Autor: Jan Wędzący | Czas czytania: ok. 10 min

Czym jest garnek rzymski i jak działa?

Garnek rzymski to gliniane naczynie wypalane w temperaturze powyżej 1000°C, z porowatymi, nieszkliwionymi ściankami — moczy się je przed pieczeniem w zimnej wodzie, by glina wchłonęła wilgoć, którą potem oddaje w piekarniku jako parę wodną. Mechanizm jest prosty fizycznie, a kuchenne skutki — całkiem niebanalne: parująca woda otula mięso, chleb i warzywa, dzięki czemu duszą się we własnym sosie, bez dodatku tłuszczu.

Mechanizm pary wodnej i efekt kapilarny

Porowata glina garnka aktywnie wchłania zimną wodę przez 15–30 minut moczenia — tzw. efekt kapilarny, czyli ten sam mechanizm, dzięki któremu ręcznik papierowy „wciąga” rozlaną herbatę. Po włożeniu wsadu i ustawieniu garnka w zimnym piekarniku temperatura stopniowo rośnie do 180–230°C, a wchłonięta woda zaczyna parować przez ścianki do wnętrza komory. Powstaje atmosfera pary wodnej o wilgotności bliskiej 100% — w niej mięso nie wysycha, chleb dostaje chrupiącą skórkę, a ziemniaki pieką się „jak z ogniska”, choć są w środku domu.

Römertopf 1967 i Etruskowie I w. p.n.e. — pełna historia

Pierwszy nowoczesny garnek rzymski to niemiecki Römertopf, który trafił do sprzedaży w kwietniu 1967 r. — od tego momentu marka działa nieprzerwanie blisko 60 lat. Sama technika moczenia glinianych naczyń jest jednak znacznie starsza: stosowali ją Etruskowie już w I wieku przed naszą erą, a Rzymianie zaadaptowali ją do pieczenia mięs i warzyw — stąd dzisiejsza nazwa „Roman pot” w terminologii anglojęzycznej. Pełną historię opisuje hasło Römertopf na Wikipedii. To istotny kontekst, bo na polskim rynku „garnkiem rzymskim” nazywamy każdy gliniany garnek z pokrywą do pieczenia — niezależnie od tego, czy to oryginalny Römertopf, polski Biowin, czy Browin.

Czy garnek rzymski jest zdrowy?

Pieczenie w garnku rzymskim odbywa się bez tłuszczu i z minimalną ilością soli — para wodna nawilża wsad zamiast smażenia go w oleju. Z mojego doświadczenia po 16 latach to realna zaleta: u nas w rodzinie jest 4-osobowa załoga z dwójką dzieci, więc każdy obiad bez nadmiaru tłuszczu się liczy. Witaminy z warzyw zostają w sosie (a nie ulatniają się jak przy gotowaniu w wodzie), mięso traci mniej soków niż przy klasycznym pieczeniu w piekarniku w żaroodpornym, a smak wychodzi pełniejszy, bo wszystko dusi się we własnym aromacie. Nie jest to magia, tylko termodynamika.

5 zasad użytkowania garnka rzymskiego, których nigdy nie łamię

Po 16 latach z Biowin trzymam się pięciu zasad bez wyjątku: namaczanie 15–30 minut przed każdym użyciem, zimny piekarnik na start, zero detergentów do mycia, podlewanie tylko gorącą wodą i otwarte przechowywanie poza szafką. Każda z tych zasad ma konkretną przyczynę — zazwyczaj pękniętą glinę, gorzki posmak albo pleśń. Wszystkie poznałem na własnych błędach lub błędach znajomych.

  1. Namaczaj 15–30 minut przed każdym pieczeniem. Zanurz korpus i pokrywę w zimnej wodzie. Glina musi się napełnić — bez tego nie ma pary wodnej w piekarniku, a wsad piecze się jak w zwykłym żaroodpornym. Przy chlebie i ziemniakach wystarcza 15 minut, przy mięsie wolę 30. Pomijasz ten krok — pomijasz cały sens garnka rzymskiego.
  2. Wkładaj zawsze do zimnego piekarnika. Garnek rzymski i nagrzany piekarnik to przepis na pękniętą glinę. Szok termiczny rozsadza porowatą strukturę — sam tak straciłem jeden garnek (więcej o tym w sekcji o pęknięciu). Stawiasz naczynie w zimnym piekarniku, włączasz na docelową temperaturę i pozwalasz wszystkiemu rosnąć razem.
  3. Myj wyłącznie ciepłą wodą i szczoteczką — żadnych detergentów. Porowata glina wchłania płyn do mycia naczyń, a potem oddaje go przy kolejnym pieczeniu — twoja golonka smakuje wtedy jak mydło. Sam używam miękkiej szczoteczki do warzyw i sody oczyszczonej przy mocniejszych zabrudzeniach. Działa od 16 lat.
  4. Podlewaj wyłącznie gorącą wodą. Jeśli w trakcie pieczenia sos zaczyna parować na sucho i chcesz dolać wody, weź gorącą z czajnika — nigdy zimną. Zimna woda na rozgrzanej glinie to ten sam szok termiczny co zimna glina w gorącym piekarniku. Wynik: pęknięcie.
  5. Przechowuj otwarty, najlepiej do góry dnem. W zamkniętej szafie kuchennej porowata glina wchodzi w pleśń — zwłaszcza pokrywa, na której zostają resztki wilgoci po myciu. Trzymam swój Biowin w przewiewnym miejscu, pokrywą oddzielnie, dnem do góry. Bez zaskoczeń przez 16 lat.

Dodatkowy zakaz, który czasem zalicza się do zasad: nigdy nie używaj garnka rzymskiego na kuchence gazowej, indukcji ani otwartym ogniu. Glina nie znosi punktowego źródła ciepła — pęka. Piekarnik to jedyne sensowne narzędzie, bo nagrzewa równomiernie z każdej strony.

Pierwsze użycie garnka rzymskiego — krok po kroku

Pierwsze użycie nowego garnka rzymskiego wymaga trzech kroków: umycia pod gorącą bieżącą wodą bez detergentów (5 minut), moczenia korpusu i pokrywy w zimnej wodzie przez minimum 30 minut oraz pieczenia rozruchowego prostej potrawy (ziemniaki, warzywa albo chleb) w zimnym piekarniku ustawionym na 180°C. Cały rytuał zajmuje około 2 godzin razem z pieczeniem, ale przeprowadza się go raz na całe życie garnka.

Krok 1 — mycie pod gorącą bieżącą wodą (5 minut). Spłucz korpus i pokrywę pod gorącą bieżącą wodą. Nie używaj detergentów, nawet jeśli czujesz fabryczny zapach gliny — sama gorąca woda wystarczy. Nie szoruj agresywnie, jeśli nie ma widocznych zabrudzeń. Cel: usunięcie kurzu i pyłu z transportu, nic więcej.

Krok 2 — moczenie korpusu i pokrywy przez minimum 30 minut. Napełnij zlew albo dużą miednicę zimną wodą. Zanurz w niej naraz garnek i pokrywę — obie części muszą się napełnić wodą równomiernie. Minimum to 30 minut, ale przy pierwszym użyciu wolę 45–60 minut. Glina musi się dobrze nawilżyć, zanim w ogóle zobaczy ciepło piekarnika. Po wyjęciu nie wycieraj — niech kapie ostatnia woda.

Krok 3 — pieczenie rozruchowe w zimnym piekarniku (1 godzina, 180°C). Na pierwszy raz wybierz coś prostego: ziemniaki w mundurkach, surowe warzywa korzeniowe albo chleb. Włóż mokry garnek z wsadem do zimnego piekarnika, dopiero potem włącz na 180°C. Po godzinie wyłącz piekarnik i zostaw garnek do naturalnego ostygnięcia — nie wyjmuj go od razu na blat. Po wystygnięciu umyj ciepłą wodą bez detergentów. Garnek jest gotowy do regularnego użytkowania.

Co i jak piec w garnku rzymskim — parametry i przepisy

W garnku rzymskim upieczesz mięso, chleb, drób, ryby, warzywa, ziemniaki i dania jednogarnkowe — większość w temperaturze 180–200°C, przez 1–2 godziny, bez tłuszczu. Najwyższe temperatury (220–230°C) zarezerwuj dla chleba w pierwszej fazie wypieku. Jeśli twój piekarnik ma termoobieg, nie przekraczaj 200°C — gorący wirujący powiew szybko wysusza powierzchnię nawet w naczyniu z parą wodną.

Tabela parametrów pieczenia

Poniżej zestawienie sprawdzonych u mnie parametrów. Czasy są dla garnka 4 l i wsadu dla 4 osób — przy większym garnku (6 l, 11 l) wydłuż czas o 15–20%.

Parametry pieczenia w garnku rzymskim — temperatura, czas, pokrywa
Wsad Temperatura Czas Zdjęcie pokrywy?
Mięso (golonka, schab, karkówka) 180–200°C 2 h + 10–15 min Tak, na ostatnie 10–15 min (chrupiąca skórka)
Chleb domowy 220 → 200 → 180°C 30 + 15 + 15 min Po 30 min — zdjąć
Drób (kurczak, kaczka, indyk) 180–200°C 1–1,5 h + 10 min Tak, na ostatnie 10 min
Ryba (chuda — dorsz, mintaj) 180°C 30–40 min Nie zdejmować
Ryba (tłusta — łosoś, makrela) 180–190°C 40–50 min Tak, na ostatnie 5 min
Warzywa korzeniowe (marchew, pietruszka, seler) 180°C 50–60 min Nie zdejmować
Ziemniaki w mundurkach 180°C 1 h Nie zdejmować
Dania jednogarnkowe (bigos, gulasz) 180°C 1,5–2 h Nie zdejmować
Królik, dziczyzna 190°C 2 h + 10 min Tak, na ostatnie 10 min

Mięso — golonka, schab, karkówka

Klasyczne wykorzystanie garnka rzymskiego. Mięso (1–1,5 kg) wkładam na dno na warstwę cebuli pokrojonej w piórka, dorzucam czosnek, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz i sól — bez kropli oleju. Piekę pod pokrywą w temperaturze 180–200°C przez 2 godziny. Na ostatnie 10–15 minut zdejmuję pokrywę i podkręcam temperaturę do 220°C — skórka robi się chrupiąca, wnętrze zostaje soczyste. Jeśli pieczesz peklowaną karkówkę albo schab, sprawdź przewodnik jak peklować mięso przed pieczeniem — peklowane wychodzi delikatniejsze.

Chleb domowy — kaskada 220 → 200 → 180°C

Chleb piekę w trzech temperaturach, w garnku wcześniej posmarowanym od środka miękkim masłem i wysypanym otrębami (zapobiega przywieraniu i daje aromatyczną skórkę). Pierwsze 30 minut pod pokrywą w 220°C — wtedy chleb „rośnie” w parze. Kolejne 15 minut już bez pokrywy w 200°C — formuje się skórka. Ostatnie 15 minut w 180°C — skórka się dopiekła, miąższ dochodzi. To jedyna metoda, dzięki której nigdy nie spaliłem chleba, a wychodzi z chrupiącą skórką jak z pieca chlebowego.

Drób — kurczak, kaczka, indyk, królik

Drób piekę w 180–200°C przez 1–1,5 godziny pod pokrywą, na ostatnie 10 minut zdejmuję pokrywę dla skórki. Krytyczna sprawa przy drobiu to temperatura w rdzeniu mięsa: musi wynosić minimum 72°C, żeby rozłożyć potencjalne pałeczki Salmonelli. Bez termometru szpilkowego trudno to sprawdzić — wbijam swój w najgrubszą część uda (z dala od kości) na 10 minut przed końcem pieczenia. Pełny przepis na kurczaka z czosnkiem i majerankiem opisałem we wpisie kurczak pieczony w garnku rzymskim. Drobiu nigdy nie wkładam zamrożonego — musi się rozmrozić w lodówce 24 godziny wcześniej.

Ziemniaki w mundurkach „jak z ogniska”

To mój ulubiony zastosowanie garnka, którego nie znalazłem na innych blogach. Średnie ziemniaki (8–10 sztuk) myję, nie obieram. Wkładam do namoczonego (15–20 minut) garnka, posypuję solą gruboziarnistą, dodaję 2 łyżki masła i gałązkę rozmarynu. Piekę godzinę w 180°C pod pokrywą. Wynik: miąższ jak z ogniska — sypki, aromatyczny, lekko dymny — choć nie ma w pobliżu żadnego paleniska. Skórka schodzi po pokrojeniu sama. Dzieciaki jedzą bez popijania.

Dania jednogarnkowe, ryby, bigos, gulasz

Bigos, gulasz, fasolka po bretońsku — wszystko, co normalnie dusisz na patelni i przekładasz do garnka, w garnku rzymskim robi się prościej. Wszystko wrzucasz na surowo (mięso, kapusta, cebula, przyprawy), piekarnik 180°C, 1,5–2 godziny pod pokrywą, gotowe. Jeden garnek = jeden typ potraw — zapachy z mięsa potrafią się przeniesć na delikatne potrawy, więc jeśli pieczesz dużo, lepiej mieć dwa: jeden „mięsny”, jeden „rybno-warzywny”. Sprawdzonym pomysłem na święta jest moja szynka z kością „rabanka” w garnku rzymskim — przepis pochodzi z domu mojej babci.

Recenzja Garnka Rzymskiego Biowin 4 l — po 16 latach

Garnek Rzymski Biowin 4 l (ok. 70 zł, zakup 2010) oceniam na 8/10 po 16 latach użytkowania — solidny pierwszy garnek dla 4-osobowej rodziny, mimo że jeden u mnie pękł po 4 latach (mój błąd, nie wada produktu). Glina nieszkliwiona, dobrze wypalona, instrukcja po polsku w zestawie. Wad ma kilka, ale wszystkie wybaczalne w tej cenie.

Co mi się podoba

Po pierwsze — cena. 70 zł za naczynie używane co tydzień przez 16 lat to koszt 8 groszy za użycie. Po drugie — glina nieszkliwiona po obu stronach (wewnątrz i na zewnątrz), dzięki czemu pełnia efektu kapilarnego działa od pierwszego do ostatniego pieczenia. Po trzecie — pojemność 4 l jest optymalna dla 4-osobowej rodziny: zmieści się kurczak 1,5 kg, golonka albo bochenek chleba, ale nie zajmuje całego piekarnika. Po czwarte — instrukcja po polsku w zestawie wyjaśnia 5 zasad i pierwsze użycie krok po kroku (większość konkurencji ma instrukcję EN/DE bez tłumaczenia). Po piąte — solidne wykonanie: pokrywa idealnie dopasowana do korpusu.

Co mi się mniej podoba

Brak dziurki odpowietrzającej w pokrywie — Römertopf ją ma, dzięki czemu para wodna ucieka kontrolowanie i chleb dostaje lepszą skórkę. W Biowin para wychodzi szczeliną między pokrywą a korpusem, co jest mniej eleganckie. Drugie zastrzeżenie: garnek jest dość ciężki do mycia w stosunku do rozmiaru, więc nie da się go umyć jedną ręką. Trzecie: powierzchnia gliny po 16 latach przebarwiła się na ciemny brąz — to naturalne, ale estetycznie nie wszyscy lubią.

Jak trafiłem na garnek rzymski

Do garnka rzymskiego doszedłem przypadkowo w 2010 r. Wcześniej miałem zwykłe szklane naczynie żaroodporne do golonki — duże, ciężkie, niedopilnowane. Mój ówczesny 2-letni syn strącił je z blatu kuchennego — naczynie rozbiło się na drobne kawałki, golonka spadła na podłogę. Następnego dnia szukałem nowego naczynia i w sklepie z artykułami gospodarstwa domowego pierwszy raz zobaczyłem ofertę Biowin 4 l. Cena 70 zł, etykieta „garnek rzymski”, instrukcja po polsku — kupiłem bez namysłu. Pierwszą golonkę upiekłem w nim tydzień później i od tego dnia nie wróciłem do żaroodpornego.

Pęknięty garnek — case study i analiza przyczyn

Po 4 latach intensywnego użytkowania jeden mój egzemplarz Biowin pękł podczas pieczenia golonki — pęknięcie pionowe biegnące od krawędzi do dna na długości około 10 cm. Garnek uległ uszkodzeniu z nieznanej dokładnie przyczyny, ale z perspektywy 16 lat podejrzewam klasyczny szok termiczny: prawdopodobnie zbyt krótkie moczenie albo włożenie naczynia do zbyt nagrzanego piekarnika. Mogło to wynikać z niedostatecznego namoczenia gliny — wówczas porowata struktura nie nadąża się rozszerzyć równomiernie i pęka. Tak czy inaczej, najbardziej prawdopodobna przyczyna leży po stronie błędu użytkowania, nie wady gliny. Kupiłem trzeci egzemplarz, którego używam do dziś od 12 lat bez incydentów.

Biowin vs Browin vs Römertopf — tabela porównawcza

Na polskim rynku liczą się trzy marki. Każda ma swoich zwolenników, ale różnice są realne.

Porównanie garnków rzymskich: Biowin vs Browin vs Römertopf (4 l, 2026)
Cecha Biowin 4 l Browin 770612 4 l Römertopf 4 l
Cena ~70 zł ~90 zł ~250–350 zł
Producent Polska (Biowin) Polska (Browin, model 770612) Niemcy (od 1967)
Glina Nieszkliwiona, jasnobrązowa Nieszkliwiona, ceglasta Nieszkliwiona, ciemna
Dziurka w pokrywie Brak Brak Tak
Instrukcja PL PL EN/DE/FR
Dostępne pojemności 4 l (m.in.) 3 l, 4 l, 6 l, 11 l różne pojemności
Ocena klientów (Browin/Biowin sklepy własne) brak ocen agregowanych 5/5 wg Browin brak ocen agregowanych

Mój pierwszy garnek to był Biowin i nie żałuję, ale gdybym kupował dziś, dorzuciłbym 20 zł na Browina dla większego wyboru pojemności (w tym 11 l do prawdziwie dużej rodziny). Römertopf jest najlepszy technicznie (dziurka w pokrywie, najbardziej dopracowana glina), ale 250–350 zł to cena, którą zwraca się dopiero po latach. Dla pierwszego garnka rozsądna granica to 100 zł.

Szkliwiony czy nieszkliwiony — co wybrałem i dlaczego

Wybrałem nieszkliwiony i polecam to samo. Szkliwiony garnek rzymski to oksymoron: szkliwo zatyka pory gliny, przez co nie ma efektu kapilarnego, nie ma pary wodnej i nie ma sensu kupowania garnka rzymskiego zamiast zwykłego żaroodpornego. Producenci oferują wersje szkliwione od wewnątrz głównie z myślą o łatwiejszym myciu — ale za cenę utraty całego mechanizmu, dla którego to naczynie istnieje. Jeśli zależy ci na łatwym myciu, weź wkład silikonowy do mycia naczyń, ale glinę zostaw porowatą.

Mycie, przechowywanie, regeneracja porów

Garnek rzymski myj wyłącznie ciepłą wodą i miękką szczoteczką, przechowuj otwarty w przewiewnym miejscu pokrywą oddzielnie, a po około 100 użyciach regeneruj pory wlewając wrzątek i wstawiając do piekarnika w 180°C na 30 minut. Zwykłe zmywanie ręczne wystarcza w 95% przypadków — detergentów nie używaj nigdy, a zmywarki broń Boże.

Czyszczenie po pieczeniu — ciepła woda i szczoteczka

Najpierw zostawiam garnek do ostygnięcia naturalnego (30–45 minut). Potem napełniam ciepłą wodą i odstawiam na 15 minut — resztki sosu odchodzą same. Szoruję miękką szczoteczką do warzyw, opłukuję pod ciepłą wodą, stawiam do wyschnięcia. Przy mocniejszych przypalonych resztkach (np. po golonce) dosypuję łyżkę sody oczyszczonej do wody w garnku i czekam dłużej — soda jest delikatnie alkaliczna i rozpuszcza tłuszcz bez uszkodzenia gliny. Po umyciu garnek musi schnąć pokrywą oddzielnie, najlepiej do góry dnem na suszarce.

Regeneracja porów po około 100 użyciach

Po kilku latach codziennego pieczenia pory gliny zaczynają być zatkane mikroresztkami tłuszczu i białek — garnek mniej intensywnie wchłania wodę, para wodna w piekarniku jest słabsza, mięso wychodzi suchsze. Lekarstwo: regeneracja porów. Napełniam korpus wrzątkiem do połowy, wkładam (z mokrą pokrywą) do zimnego piekarnika, ustawiam 180°C, czekam 30 minut. Po wystygnięciu wylewam wodę, myję ciepłą wodą bez detergentów i suszę. Robię to mniej więcej raz na 2 lata przy intensywnym użytkowaniu — efekt: garnek znowu „działa jak nowy”. Mojej obecnej sztuce, którą mam od 2014 r., zrobiłem regenerację 4 razy.

FAQ — najczęstsze pytania o garnek rzymski

Co się robi w garnku rzymskim?

W garnku rzymskim piecze się mięso (golonka, schab, karkówka, drób), chleb domowy, ryby, warzywa korzeniowe, ziemniaki w mundurkach i dania jednogarnkowe (bigos, gulasz, fasolka). Wszystko bez dodatku tłuszczu, bo porowata glina oddaje wchłoniętą wcześniej wodę jako parę — wsad dusi się we własnym sosie. Typowy zakres temperatur: 180–230°C, czas: 1–2 godziny.

Czy garnek rzymski jest zdrowy?

Tak, w sensie kulinarnym to jedna z najzdrowszych metod pieczenia. Pieczenie bez tłuszczu jest lżejsze niż smażenie w oleju. Para wodna nawilża wsad i pozwala obniżyć ilość soli — przyprawy lepiej przenikają w mięso. Witaminy z warzyw zostają w sosie zamiast ulatniać się z wodą wrzącą. Glina nieszkliwiona nie wprowadza do potrawy żadnych substancji chemicznych, jeśli garnek myjesz bez detergentów.

Jak piec mięso w garnku rzymskim?

Mięso (golonka, schab, karkówka, 1–1,5 kg) namocz w garnku rzymskim trzymanym 30 minut w zimnej wodzie. Włóż mięso na warstwę cebuli z czosnkiem i przyprawami, bez kropli tłuszczu. Wstaw do zimnego piekarnika, ustaw 180–200°C, piecz pod pokrywą 2 godziny. Na ostatnie 10–15 minut zdejmij pokrywę i podkręć do 220°C — skórka zrobi się chrupiąca. Drób kontroluj termometrem szpilkowym — temperatura w rdzeniu minimum 72°C.

Do czego służy garnek rzymski?

Garnek rzymski służy do pieczenia w atmosferze pary wodnej, bez dodatku tłuszczu. Sprawdza się przy mięsach wymagających długiego pieczenia (golonka, karkówka, dziczyzna), drobiu w całości (kurczak, kaczka), chlebie domowym pieczonym bez profesjonalnego pieca, daniach jednogarnkowych (bigos, gulasz) oraz ziemniakach i warzywach korzeniowych. Idealny dla 4-osobowej rodziny chcącej gotować zdrowo bez tłuszczu albo dla pasjonata domowego pieczenia chleba.

Czy garnek rzymski można kupić w Lidlu?

Garnki rzymskie bywają dostępne sezonowo w marketach (m.in. w cyklicznych ofertach dyskontów). Warto wtedy sprawdzić, czy glina jest nieszkliwiona — szkliwione naczynia są pozbawione właściwego efektu kapilarnego. Jeśli zależy ci na pełnowartościowym garnku rzymskim, lepiej kupić Biowin 4 l (~70 zł) albo Browin 770612 4 l (~90 zł) — oba z gliny nieszkliwionej, dostępne cały rok w sklepach z artykułami AGD i w internecie.

Garnek rzymski szkliwiony czy nieszkliwiony — co wybrać?

Wybierz nieszkliwiony. Szkliwo zatyka pory gliny, przez co znika efekt kapilarny — czyli mechanizm, dla którego garnek rzymski w ogóle istnieje. Szkliwiony garnek piecze identycznie jak zwykłe żaroodporne naczynie, tylko że za wyższą cenę. Producenci promują wersje szkliwione argumentem łatwiejszego mycia, ale zwykła ciepła woda i szczoteczka wystarczają do utrzymania nieszkliwionego garnka w czystości przez 16+ lat — sam mam dowód u siebie w kuchni.

O autorze: Jan Wędzący — autor bloga janwedzi.pl prowadzonego od 2014 r., pasjonat domowego masarstwa od 2010 r. Doświadczenie zdobywał na własnej wędzarni (projekt „Jackosza” z forum wedlinydomowe.pl), później wędzarni elektrycznej Borniak UW-150 i mini wędzarni turystycznej Biowin. Recenzuje sprzęt, który osobiście używa: Garnek Rzymski Biowin 4 l (od 2010 r.), szynkowar Tescoma PRESTO, nadziewarkę Mira, pojemniki próżniowe Vacuum Dafi, suszarkę Bomann, termometry do wędzarni.

Publikuję wyłącznie przepisy, które sam wykonałem co najmniej raz, najczęściej kilkukrotnie. Każdy przepis ma konkretne liczby — bez „aż będzie ładnie złociste”.

Więcej recenzji sprzętu masarskiego w hubie: sprzęt masarski — moja masarnia.

Niniejszy artykuł jest niesponsorowaną recenzją. Garnek Rzymski Biowin 4 l opisany w artykule został zakupiony przeze mnie za własne pieniądze w 2010 r. i jest używany w mojej domowej kuchni do dziś. Nie współpracuję z marką Biowin ani Browin. Parametry i ceny weryfikowane na stronach producentów w maju 2026 r. — mogą ulec zmianie. Pęknięcie garnka opisane w sekcji recenzji to przypadek osobisty, którego dokładnej przyczyny nie ustalono — najprawdopodobniej wynikał z błędu użytkowania (szok termiczny), a nie z wady produktu. Drób piecz do temperatury wewnętrznej minimum 72°C w rdzeniu — kontrola termometrem szpilkowym obowiązkowa.