Miodonka to regionalna nalewka miodowa ze Śląska Cieszyńskiego i Żywiecczyzny, wpisana 31 sierpnia 2006 roku na Listę Produktów Tradycyjnych MRiRW. Klasyczny przepis powstaje w proporcji 1:1:1 — 1 litr spirytusu 95%, 1 litr miodu i 1 litr wody źródlanej podgrzanej do 40°C, z dodatkiem laski wanilii. Nalewka leżakuje minimum 2 tygodnie, najlepszy smak osiąga po 4-6 tygodniach, a zawartość alkoholu wynosi 30-40%.

Miodonkę poznałem podczas pierwszego pobytu w Szczyrku — to tradycyjny śląski trunek, którym gospodarze częstują podczas dożynek i okazjonalnych spotkań. Od tamtego czasu robię ją regularnie w domu: pierwsze partie powstawały w garnku, ostatnie w moim Thermomixie TM-31. Proporcje, do których wracam, zapisały dwie klasyczne książki kuchni śląskiej — Elżbieta Łabońska w „Śląskiej kucharce doskonałej” z 1989 roku i Wera Sztabowa w „Krupniokach i moczce” z 1985 roku.

Z tego artykułu dowiesz się, skąd pochodzi miodonka i czym różni się od mioduli oraz miodunki, jak dobrać miód i spirytus, jak krok po kroku przygotować nalewkę w garnku lub w Thermomixie, ile leżakuje na różne smaki oraz jakie warianty — cytrynowy, korzenny, grzaniec — wzbogacają domowe receptury. Na końcu znajdziesz odpowiedzi na sześć najczęstszych pytań oraz przypomnienie o polskim prawie wyrobu alkoholu na własny użytek.

 |  | Autor: Jan Wędzący

Artykuł dotyczy wyrobu napoju spirytusowego na własny użytek zgodnie z polskim prawem (Ustawa z 18 października 2006 r. o wyrobie napojów spirytusowych — limit 5 litrów 100% alkoholu rocznie, wyłącznie dla siebie, bez akcyzy i bez prawa obrotu). Treść przeznaczona dla osób pełnoletnich (18+) zgodnie z Ustawą o wychowaniu w trzeźwości (art. 14). Spożywaj odpowiedzialnie. Nie prowadź pojazdu po spożyciu alkoholu.

Co to jest miodonka — definicja, region i status produktu tradycyjnego

Miodonka to regionalna nalewka miodowa ze Śląska Cieszyńskiego i Żywiecczyzny, wytwarzana ze spirytusu, miodu i wody w proporcji 1:1:1, wpisana 31 sierpnia 2006 roku na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w kategorii „Napoje”. Trunek towarzyszy mieszkańcom Beskidów od pokoleń — częstuje się nim gości przy świątecznym stole i dożynkowej fecie. Poniżej wyjaśniam, skąd biorą się cztery różne nazwy tego samego napoju i co dokładnie oznacza wpis na państwowej liście.

Skąd nazwy miodula, miodunka, miodonka i miodówka?

Cztery regionalne nazwy opisują ten sam napój. Miodula to określenie ze Śląska Cieszyńskiego, miodunka i miodonka przeważają w mowie Żywiecczyzny, a miodówka funkcjonuje jako synonim ogólny, najczęściej w sklepach internetowych i wyszukiwarkach. Wszystkie odnoszą się do nalewki z trzech składników — spirytusu, miodu i wody — i różnią się jedynie regionem nazewnictwa. Technologia produkcji pozostaje identyczna w obu regionach, choć proporcje bywają minimalnie odmienne.

Lista Produktów Tradycyjnych MRiRW (2006) — status oficjalny

Wpis na Listę Produktów Tradycyjnych nastąpił 31 sierpnia 2006 roku w kategorii „Napoje”, województwo śląskie. Rejestracji dokonało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w ramach krajowego systemu ochrony produktów tradycyjnych. Lista nie nadaje ochrony unijnej (ChOG ani ChNP) — potwierdza wyłącznie krajowe uznanie tradycji wytwórczej. Pełna nazwa rejestrowa brzmi „miodula/miodunka/miodonka”, co na poziomie urzędowym potwierdza, że wszystkie te terminy są synonimami. Aktualny wpis znajdziesz w oficjalnym rejestrze — Lista Produktów Tradycyjnych MRiRW.

Tradycja śląska — miodonka w literaturze i obrzędach

Miodonka pojawia się w kanonicznej literaturze śląskiej — od Łabońskiej (1989) i Sztabowej (1985) po Kadłubeca (1972) i poemat ks. Bonczyka z XIX wieku — jako trunek dożynkowy, wigilijny i imprez okolicznościowych Cieszyńskiego oraz Beskidów. Te zapisy nie są dekoracją: podają konkretne proporcje i sposób przyrządzania, do których wraca dzisiejszy przepis. Dlatego warto zacząć od źródeł, zanim przejdę do własnej metody.

Co o miodonce piszą Łabońska, Sztabowa i Kadłubec?

Trzej autorzy notują tę samą proporcję 1:1:1 i tę samą zasadę długiego leżakowania. Elżbieta Łabońska w „Śląskiej kucharce doskonałej” (Katowice 1989) zapisała:

„Miód pszczeli płynny 1 szklanka, spirytus 1 szklanka, woda przegotowana 1 szklanka. Przestudzoną wodę połączyć z miodem, dokładnie wymieszać, po czym wlać spirytus. Miodulę przyrządzać w czystych słoikach lub butelkach i szczelnie zamykać. Wódka jest lepsza, jeśli przechowywana jest przez dłuższy okres.”

Elżbieta Łabońska, „Śląska kucharka doskonała”, Katowice 1989

Wera Sztabowa w „Krupniokach i moczce, czyli gawędach o kuchni śląskiej” (Katowice 1985) opisała przepis zapustowy:

„Do butelki wlać jedną część miodu, jedną część przegotowanej wody i jedną część spirytusu. Odstawić i od czasu do czasu wstrząsnąć butelką. Im dłużej stoi, tym lepsza.”

Wera Sztabowa, „Krupnioki i moczka, czyli gawędy o kuchni śląskiej”, Katowice 1985

Daniel Kadłubec w pracy „Płyniesz Olzo” (Cieszyn 1972) podaje wariant uproszczony, bez wody:

„W łatwiejszy sposób przyrządzano miodule: do butelki wlewano pół na pół miód i spirytus. Od czasu do czasu należało wstrząsnąć butelką. Miodule było trzeba odstawić na kilka dni w chłodne miejsce.”

Daniel Kadłubec (red.), „Płyniesz Olzo”, Cieszyn 1972

Ten ostatni przepis — bez wody — daje mocniejszą i słodszą miodonkę. Po leżakowaniu można ją rozcieńczyć wodą do oczekiwanej mocy.

Jak miodonkę podawano na dożynkach i w Wigilię cieszyńską?

Miodonka pełniła rolę trunku świątecznego i dożynkowego. W „Płyniesz Olzo” zachował się zapis, że gospodarz częstował żniwiarzy warzonką i miodulą jako podziękowanie za zwiezienie ostatniej fury zboża. Etnograf Jerzy Pośpiech w „Zwyczajach i obrzędach dorocznych na Śląsku” przytacza cieszyńskie przekonanie wigilijne: „Gdy we Wilije wloz do gospody — mówi się w Cieszyńskiem — tyn cały rok do ni chodził” — co tłumaczy, dlaczego miodulę spożywano w domu rodzinnym, a nie w karczmie. Marian Grzegorz Gerlich we wstępie do Łabońskiej (1989) cytuje poemat ks. Norberta Bonczyka „Stary kościół miechowski”:

„Jak tu dawniej bywało. Niż się człek narodził. Już od karczmy do karczmy ojciec jego chodził Kosztować, gdzie gorzołka była najsmaczniejszą”

ks. Norbert Bonczyk, „Stary kościół miechowski” (XIX w.)

Ten dziewiętnastowieczny fragment pokazuje głęboko zakorzeniony związek alkoholu z kulturą śląską — miodula stanowiła „domową” alternatywę dla karczmowej „gorzołki”.

Składniki miodonki — spirytus, miód, woda i dodatki

Miodonkę robi się z trzech podstawowych składników — spirytusu 95%, miodu i wody źródlanej — w proporcji 1:1:1, a kanonicznym dodatkiem aromatycznym jest 1 laska wanilii na 3 litry gotowej nalewki. Każdy z tych składników wpływa na moc, smak i klarowność trunku, dlatego ich dobór decyduje o jakości bardziej niż sama technika. Poniżej rozkładam na czynniki pierwsze, co wybrać i czego unikać.

Spirytus 95% czy wódka — co wpływa na moc gotowej miodonki?

Wybór bazy alkoholowej decyduje o końcowej mocy nalewki. Spirytus rektyfikowany 95% (monopolowy, z opłaconą akcyzą) daje miodonkę o mocy 30-35% po wymieszaniu w proporcji 1:1:1 — to najbardziej tradycyjny wariant śląski. Wódka czysta 40% daje trunek lżejszy, w okolicach 13-15%, czyli ledwo nalewkę; jeśli jej używasz, znacznie zmniejsz ilość wody. Spirytus skażony lub techniczny to absolutny zakaz — zawiera metanol (śmiertelnie toksyczny) i denaturat, nie używaj go nigdy. W wyszukiwarkach pojawia się też „miodówka na bimbrze”, ale bimber nie ma akcyzy i jego obrót jest nielegalny, dlatego polecam wyłącznie spirytus monopolowy z legalnej sprzedaży.

Jaki miód wybrać — lipowy, wielokwiatowy, gryczany czy akacjowy?

Rodzaj miodu kształtuje cały profil smakowy nalewki. Najpopularniejszy jest miód lipowy, ale do wariantu korzennego lepiej sprawdzi się gryczany.

Typ miodu Wpływ na smak miodonki Ocena
Lipowy Słodki, kwiatowo-cytrusowy aromat Polecam — klasyk
Wielokwiatowy Łagodny, uniwersalny Polecam
Gryczany Mocny, ciemny, lekko piernikowy aromat Polecam do wariantu korzennego
Akacjowy Delikatny, prawie neutralny Dobry wybór
Patoka (płynny) Łatwo rozpuszcza się w ciepłej wodzie Najwygodniejsza technicznie
Skrystalizowany Trzeba podgrzać w kąpieli wodnej (nie w mikrofalówce) Dobry po podgrzaniu
Syntetyczny Sztuczne aromaty, brak naturalnych enzymów Nie — psuje smak

Woda źródlana — dlaczego nie kranowa ani mineralna?

Woda powinna być neutralna, żeby nie zaburzała profilu miodu. Woda źródlana lub przegotowana to kanon, który podają Łabońska i Sztabowa — niskie minerały i czysty smak nie konkurują z aromatem nalewki. Wodę mineralną gazowaną odradzam, bo dwutlenek węgla z alkoholem daje niestabilną miodonkę. Woda mineralna o wysokiej zawartości soli i magnezu zmienia smak, dlatego również jej nie polecam. Wodę kranową przegotuj i odgazuj przez co najmniej 30 minut przed użyciem — chlor reaguje z fenolami miodu i zostawia gorzki posmak.

Wanilia jako kanon — dlaczego warto dodać laskę?

Laska wanilii to moja stała sygnatura, której nie zmieniam. Na 3 litry gotowej miodonki przełamuję wzdłuż 1 laskę wanilii naturalnej i wrzucam ją do butelki. Wanilia uwalnia wanilinę stopniowo w trakcie leżakowania, więc smak pogłębia się tygodniami, a nie od razu. Jeśli nie masz laski, użyj 1 łyżeczki cukru waniliowego — efekt jest mniej elegancki, ale akceptowalny.

Jak zrobić miodonkę krok po kroku — przepis (proporcja 1:1:1)

Klasyczna miodonka powstaje w pięciu krokach z 1 litra spirytusu 95%, 1 litra miodu lipowego i 1 litra wody źródlanej podgrzanej do 40°C (lub 38°C w Thermomixie, obroty 3), z dodatkiem laski wanilii — całość leżakuje minimum 2 tygodnie w wyparzonej butelce szklanej. Najważniejsze są dwie rzeczy: czystość naczyń i kontrola temperatury wody. Resztę robi czas.

Krok 1 — Jak wyparzyć butelkę i przygotować naczynia?

Butelkę szklaną wyparz wrzątkiem lub wstaw do piekarnika nagrzanego do 120°C na 15 minut. Sterylność eliminuje bakterie fermentacyjne, które mogłyby zaburzyć smak długo leżakującej miodonki. Do mieszania przygotuj drewnianą łyżkę — nie metalową, bo metal reaguje chemicznie z miodem i alkoholem. Wodę podgrzewaj w garnku emaliowanym lub szklanym, nigdy w aluminiowym ani miedzianym niepobielanym (to ta sama zasada naczyń, którą stosuję przy peklowaniu). W Thermomixie naczynie miksujące jest odpowiednie, ale i je wyparz wrzątkiem przed wlaniem składników.

Krok 2 — Jak podgrzać wodę do 40°C (Thermomix 38°C, obroty 3)?

Wlej 1 litr wody źródlanej do garnka i podgrzej do 40°C, kontrolując temperaturę termometrem kuchennym — wyższa temperatura niszczy aromaty i enzymy miodu. W moim Thermomixie TM-31 ustawiam temperaturę 38°C, obroty 3 i czas 3-5 minut. Cel jest prosty: ciepła woda rozpuszcza miód płynniej, a temperatura poniżej 45°C nie pozbawia go aktywności enzymatycznej.

Krok 3 — Jak rozpuścić miód i dodać spirytus?

Do podgrzanej wody dodaj 1 litr miodu (lipowego, wielokwiatowego lub gryczanego) i mieszaj drewnianą łyżką albo Thermomixem na obrotach 3 do całkowitego rozpuszczenia — zajmuje to około 3-5 minut. Miód skrystalizowany wcześniej podgrzej w słoiku w kąpieli wodnej o temperaturze 40°C. Następnie odczekaj, aż mieszanka ostygnie do 25-30°C — to ważne, bo wyższa temperatura wytrąca aromat spirytusu. Dopiero wtedy dolej 1 litr spirytusu 95% i wymieszaj przez chwilę; zbyt długie mieszanie napowietrza nalewkę.

Krok 4 — Jak przelać miodonkę do butelki i dodać wanilię?

Przelej całość przez lejek do wyparzonej butelki szklanej — przy proporcji 1:1:1 masz dokładnie 3 litry gotowej miodonki, więc użyj butelki 3-litrowej lub większej. Dodaj 1 laskę wanilii przełamaną wzdłuż. Jeśli robisz wariant smakowy, na tym etapie dorzuć też pozostałe dodatki: laskę cynamonu, 4 ziarna kardamonu, 3 goździki albo skórkę z cytryny lub pomarańczy (szczegóły w sekcji o wariantach).

Krok 5 — Jak zamknąć butelkę i jak długo leżakować?

Szczelnie zamknij butelkę zakrętką lub korkiem — przez nieszczelne zamknięcie alkohol odparowuje, a nalewka traci aromat. Postaw ją w chłodnym, ciemnym miejscu: piwnicy, spiżarni albo szafce kuchennej z dala od grzejników i słońca, bo promienie UV degradują aromat i kolor. Leżakuj minimum 2 tygodnie, optymalnie 4-6 tygodni. Co kilka dni delikatnie wstrząśnij butelką, zgodnie ze wskazówką Sztabowej z 1985 roku. Im dłużej miodonka stoi, tym łagodniejszy i bardziej zrównoważony staje się jej smak.

Ile leżakuje miodonka — gradacja smaku tydzień po tygodniu

Miodonka jest jadalna po 2 tygodniach, najlepsza po 4-6 tygodniach, pełnię aromatu osiąga po 3 miesiącach, a według Sztabowej (1985) i Łabońskiej (1989) „im dłużej stoi, tym lepsza”. Czas to jedyny składnik, którego nie da się przyspieszyć — spirytus musi się „przegryźć” z miodem i wanilią. Poniższa tabela pokazuje, jak smak zmienia się w kolejnych etapach.

Czas leżakowania Smak Status
2 tygodnie (minimum) Spirytus jeszcze wyraźnie wybija, miód i wanilia nie zdążyły się połączyć Jadalna, słabiej zrównoważona
3-4 tygodnie Spirytus łagodnieje, miód zaczyna dominować, wanilia uwalnia waniliny Dobra do degustacji okolicznościowej
4-6 tygodni Optymalna harmonia miodu, spirytusu i wanilii, smak gładki Polecam — najlepszy moment
2-3 miesiące Pełnia aromatu, smak głęboki Doskonała na prezent i sezon zimowy
6 miesięcy i więcej Bardziej miodowa nuta, mniej spirytusowa Wybór koneserów
Lata „Im starsza tym lepsza” (Sztabowa, Łabońska) Klasyka — przy szczelnym zamknięciu nic się nie psuje

Praktyczna zasada: jeśli planujesz miodonkę na święta lub jako prezent, zacznij co najmniej 6 tygodni wcześniej — 4 tygodnie minimum dobrego smaku plus 2 tygodnie zapasu. Na Wigilię oznacza to nastawienie nalewki w październiku.

Warianty miodonki — klasyczna, cytrynowa, korzenna i grzaniec

Klasyczną miodonkę 1:1:1 z wanilią można swobodnie modyfikować — wariant cytrynowy daje lekko kwaskową nutę, korzenny wprowadza głębokie świąteczne aromaty, a grzaniec to ciepła wersja podawana zimą. Każdy wariant zachowuje tę samą bazę 1:1:1, zmieniają się tylko dodatki i czas leżakowania. Poniżej cztery domowe warianty krok po kroku.

Wariant klasyczny — kanon z wanilią

To baza, do której wracam najczęściej: 1 litr spirytusu 95%, 1 litr miodu lipowego, 1 litr wody źródlanej i 1 laska wanilii. Leżakowanie 4-6 tygodni daje słodki, miodowo-waniliowy i łagodny smak. Od tego wariantu warto zacząć, zanim sięgniesz po dodatki.

Wariant cytrynowy — skórka i sok

Do bazy 1:1:1 dodaj skórkę z 1 cytryny (bez białego albedo, które gorzknieje) oraz sok z tej samej cytryny. Cytrynę wcześniej umyj i sparz wrzątkiem, a potem cienko obierz, zostawiając gorzką białą warstwę na owocu. Ten wariant potrzebuje dłuższego leżakowania — 8-10 tygodni, żeby cytryna zharmonizowała się z miodem. Efekt to lekko kwaskowy, świeży trunek, który dobrze smakuje również podany ciepły.

Wariant korzenny — cynamon, kardamon, goździki, gałka

Do wariantu korzennego użyj miodu gryczanego (lepiej znosi przyprawy) i dodaj 1 laskę cynamonu, 4 ziarna kardamonu, 3 goździki oraz 1/4 łyżeczki startej gałki muszkatołowej. Leżakowanie 6-8 tygodni wydobywa piernikowy, świąteczny i wyrazisty profil — to wersja idealna na zimowe wieczory.

Grzaniec miodowy — wersja ciepła

Grzaniec to osobny napój, którego się nie leżakuje — przygotowujesz go i podajesz od razu. Na 3-4 porcje połącz 300 ml miodu pitnego, 50 ml wódki, 2 łyżki płynnego miodu i 10 goździków, a potem podgrzej w garnku bez gotowania (powyżej 60°C alkohol odparowuje). Klasyczna miodonka nie jest grzańcem — grzaniec używa miodu pitnego jako bazy alkoholowej, podczas gdy miodonka opiera się na spirytusie, miodzie i wodzie. Jeśli wolisz, możesz też podgrzać samą leżakowaną miodonkę delikatnie do około 40°C, zachowując aromat i dodając ciepło.

Miodonka a krupnik, warzonka, niedźwiedziówka i miód pitny

Miodonka różni się od podobnych regionalnych napojów alkoholowych — krupnik jest słodszy i bardziej przyprawowy, warzonkę się gotuje, niedźwiedziówka zawiera tatarak, a miód pitny to napój fermentowany, nie nalewka. Wszystkie łączy miód, ale dzieli technologia i moc. Tabela poniżej porządkuje pięć trunków, z którymi miodonkę najczęściej myli się w sklepach i przepisach.

Napój Baza Technologia Smak i moc Region
Miodonka spirytus + miód + woda nalewka — mieszanie i leżakowanie słodki, miodowo-waniliowy, 30-40% Śląsk Cieszyński, Żywiecczyzna
Krupnik spirytus + miód + przyprawy nalewka — gotowanie syropu miodowego, potem dodatek spirytusu słodszy, korzenny, 38-50% Polska północna, tradycja klasztorna
Warzonka spirytus + miód + przyprawy i zioła nalewka gotowana („warzona”) wyrazisty, ziołowo-miodowy, podawany na ciepło Beskidy, Cieszyńskie
Niedźwiedziówka spirytus + miód + tatarak (kalmus) nalewka — maceracja tatarakowy, ziołowy, charakterystyczny Polska wschodnia, Białostocczyzna
Miód pitny miód + woda + drożdże fermentacja (dwójniak, trójniak, czwórniak, półtorak) wytrawny do słodkiego, 8-18% Polska, dawna Słowiańszczyzna

Najczęstsze błędy przy robieniu miodonki

Pięć błędów najczęściej psuje domową miodonkę: spirytus skażony, miód sztuczny, naczynia metalowe, butelka plastikowa i zbyt krótkie leżakowanie. Każdemu z nich łatwo zapobiec, trzymając się kanonu przepisu. Tabela pokazuje konsekwencję każdego błędu i prosty sposób, żeby go uniknąć.

Błąd Konsekwencja Rozwiązanie
Spirytus skażony lub techniczny Metanol — śmiertelnie toksyczny; denaturat — niejadalny Używaj wyłącznie spirytusu monopolowego 95% z opłaconą akcyzą, z legalnej sprzedaży
Miód sztuczny (syntetyczny) Brak naturalnych enzymów i sztuczne aromaty dają „plastikowy” smak Kupuj miód z lokalnej pasieki lub ze sklepu ze zdrową żywnością (lipowy, wielokwiatowy, gryczany)
Naczynia metalowe lub aluminiowe Reakcja jonów metalu z fenolami miodu — gorzki posmak i przebarwienie Stosuj naczynia szklane lub emaliowane oraz drewniane sztućce
Butelka plastikowa Migracja BPA i ftalanów do alkoholu w długim leżakowaniu Wyłącznie butelki szklane wyparzone wrzątkiem
Za krótkie leżakowanie (poniżej 2 tygodni) Spirytus dominuje, brak harmonii smaku — nalewka „surowa” Leżakuj minimum 2 tygodnie, optymalnie 4-6 tygodni

Do tego trzy drobne wskazówki. Nie dodawaj cukru — miód jest wystarczająco słodki (wyjątkiem może być 1 łyżeczka cukru waniliowego w wariancie korzennym). Nie podgrzewaj miodu powyżej 45°C, bo niszczy to aromat i enzymy. I nie mieszaj zbyt długo, bo napowietrzanie utlenia smaki. Jeśli interesują Cię inne tradycyjne smaki regionalne, zajrzyj też do przepisu na czeskie utopence i kiełbaski špekáček.

FAQ — najczęstsze pytania o miodonkę

Ile miodu na 1 litr spirytusu do miodonki?

Klasyczna proporcja miodonki to 1:1:1 — 1 litr spirytusu 95%, 1 litr miodu i 1 litr wody źródlanej. Pochodzi z „Śląskiej kucharki doskonałej” Elżbiety Łabońskiej (1989) i jest kanonem rzemieślniczej miodonki ze Śląska Cieszyńskiego. Niektóre warianty (Płyniesz Olzo 1972) używają tylko spirytusu z miodem 1:1 bez wody — dają mocniejszą i słodszą miodulę.

Jak długo leżakuje miodonka?

Minimum 2 tygodnie, optymalnie 4-6 tygodni, pełnia smaku po 3 miesiącach. Według Sztabowej (1985) i Łabońskiej (1989) „im starsza tym lepsza” — miodonka właściwie nie psuje się przy szczelnym zamknięciu i może leżakować latami, zyskując na harmonii smaku.

Czym różni się miodula od miodunki i miodonki?

To trzy regionalne nazwy tego samego napoju. Miodula to nazwa ze Śląska Cieszyńskiego. Miodunka i miodonka przeważają na Żywiecczyźnie. Miodówka funkcjonuje jako synonim ogólny w wyszukiwarkach i sklepach. Lista Produktów Tradycyjnych MRiRW z 31 sierpnia 2006 roku rejestruje wszystkie trzy nazwy jako synonimy w jednym wpisie.

Czy domową miodonkę można robić legalnie w Polsce?

Tak — Ustawa z 18 października 2006 r. o wyrobie napojów spirytusowych (Dz.U. 2006 Nr 208, poz. 1539) zezwala osobom fizycznym na wyrób napojów spirytusowych w gospodarstwie domowym do 5 litrów 100% alkoholu rocznie wyłącznie na własny użytek, bez akcyzy i bez prawa obrotu. Spirytus monopolowy użyty jako baza ma już opłaconą akcyzę. Treść przeznaczona dla osób pełnoletnich (18+).

Jaki miód jest najlepszy do miodonki?

Najczęściej polecane to miód lipowy (klasyk o słodkim, kwiatowo-cytrusowym aromacie) i wielokwiatowy (uniwersalny). Do wariantu korzennego najlepszy jest gryczany, do delikatnego — akacjowy. Patoka, czyli miód płynny, jest najwygodniejsza, bo łatwo rozpuszcza się w wodzie o temperaturze 40°C. Nie używaj miodu syntetycznego — psuje smak i nie ma naturalnych enzymów.

Czy miodonkę można podawać na ciepło?

Tak — według Łabońskiej i Sztabowej miodonkę podaje się na gorąco lub zimno. Wariant ciepły: podgrzej delikatnie do około 40°C (nie więcej, bo alkohol odparowuje od 60°C). Możesz też przygotować grzaniec miodowy jako osobny napój ciepły z miodu pitnego, wódki i miodu — to inna receptura niż klasyczna miodonka.

O autorze: Jan Wędzący prowadzi blog janwedzi.pl od 2014 roku, a wędzenia uczy się od 2010 roku — odkąd nieudane sklepowe wędzone udka stały się impulsem do budowy własnej wędzarni według projektu „Jackosza” z forum wedlinydomowe.pl. Od tego czasu uwędził kilkadziesiąt rodzajów wędlin i ryb, a od 2017 roku korzysta również z wędzarni elektrycznej Borniak i Thermomixa TM-31. Miodonkę poznał podczas pobytu w Szczyrku, a jego metoda — z podgrzewaniem wody do 40°C i wanilią jako dodatkiem — opiera się na klasycznych proporcjach 1:1:1 z „Śląskiej kucharki doskonałej” Łabońskiej (1989) i „Krupnioków i moczki” Sztabowej (1985). Wszystkie przepisy z bloga wykonał osobiście co najmniej raz.

Więcej o autorze i blogu · pozostałe wpisy z przewodnika Ryby wędzone i napoje regionalne