Spis treści
- Czym jest kiełbasa krakowska i jakie ma rodzaje
- Krakowska parzona — klasyk PRL na świeżo (mój wariant)
- Krakowska sucha (podsuszana) — wariant długo dojrzewający
- Krakowska wędzona bez parzenia — wariant na zimno
- Składniki kiełbasy krakowskiej (na 2 kg gotowego wyrobu)
- Mięso — szynka, łopatka, wołowina, słonina (klasa I/II/III)
- Przyprawy — biały pieprz (mój wariant), czosnek, kardamon, gałka
- Peklosól (E250), osłonka białkowa karmel ø65
- Sprzęt potrzebny do wykonania kiełbasy krakowskiej
- Maszynka do mielenia — szarpak + sitko 8 mm + 4 mm
- Nadziewarka Mira, termometr szpilkowy, wędzarnia, przędza
- Krok 1 — Peklowanie mięsa na sucho (48 h, lodówka 4-6°C)
- Krok 2 — Mielenie różnych klas mięsa (szarpak / sitko 8 mm / nóż)
- Krok 3 — Wyrabianie farszu z 30-40 ml zimnej wody na kg (sekret soczystości)
- Krok 4 — Nadziewanie w osłonkę karmel ø65 (batony 30-50 cm)
- Krok 5 — Suszenie wstępne i wędzenie
- Etap 1 — Suszenie bez dymu 45-50°C × 60 min
- Etap 2 — Wędzenie gorącym dymem 60-70°C × 2-3 h
- Jakie drewno — olcha i buk z dodatkiem owocowego
- Krok 6 — Parzenie 75-80°C do 70-72°C wewnątrz (KRYTYCZNE — bezpieczeństwo)
- Serwowanie, przechowywanie i porady końcowe
- Najczęstsze błędy w domowym wyrobie kiełbasy krakowskiej
- Bezpieczeństwo żywności — zanim spróbujesz
- FAQ — Najczęstsze pytania o kiełbasę krakowską
- O autorze
Domowa kiełbasa krakowska to klasyczna polska wędlina krajana wieprzowo-wołowa, peklowana na sucho 48 godzin, wędzona gorącym dymem 60-70°C i parzona w wodzie 75-80°C do osiągnięcia 70-72°C wewnątrz osłonki białkowej karmel ø65. Z 2 kg mięsa otrzymuję 2 kg gotowego wyrobu w sześciu krokach.
Robię ten przepis od ponad dekady — sprawdzony, z konkretnymi gramaturami i temperaturami. Charakterystyczny „mięsisty” charakter krajanej zawdzięczam mieleniu szynki na szarpaku (zamiennie kostka 3×3 cm), a swoiste, lekko korzenne wykończenie smaku — białemu pieprzowi, którego używam zamiast czarnego. To mój autorski wariant, podpatrzony lata temu u znajomego masarza.
W tym przewodniku znajdziesz pełną listę składników na 2 kg gotowej kiełbasy, opis sprzętu (szarpak plus sitka 4 i 8 mm, nadziewarka, termometr szpilkowy, wędzarnia), wszystkie sześć kroków od peklowania po parzenie z konkretnymi parametrami temperatury i czasu, sekcję o trzech rodzajach krakowskiej (parzona, sucha, wędzona) oraz odpowiedzi na sześć najczęściej zadawanych pytań — w tym ile dokładnie czosnku i jak nie przegapić momentu, w którym kiełbasa osiąga 70°C w środku.
| | Autor: Jan Wędzący | Peklowanie: 48 h | Wędzenie: 2-3 h | Parzenie: ~65 min | Porcji: ~2 kg (5-6 batonów po 30-50 cm)
Czym jest kiełbasa krakowska i jakie ma rodzaje
Kiełbasa krakowska to klasyczna polska wędlina krajana z grubo rozdrobnionej wieprzowiny z dodatkiem wołowiny i słoniny, wędzona, najczęściej parzona, w osłonce o średnicy 55-75 mm — występuje w trzech wariantach obróbki termicznej: parzona (najpopularniejsza), sucha (długo dojrzewająca) i wędzona bez parzenia.
Krakowska jest klasykiem polskiego masarstwa, którego korzenie sięgają receptur PRL. Według dawnych norm zaliczała się do kiełbas „średnich” — pomiędzy cienkimi mielonymi (parówkowymi) a grubymi krajanymi (typu salami). Określenie „krajana” oznacza tu, że na przekroju plastra widać wyraźne kawałki mięsa, a nie jednolitą emulsję farszową. Ten efekt daje grube mielenie szynki na szarpaku.
W odróżnieniu od kiełbasy lisieckiej, krakowska nie posiada statusu Chronionego Oznaczenia Geograficznego — nie ma jednej „prawdziwej” receptury z rejestru unijnego, funkcjonuje za to wiele wariantów regionalnych i rodzinnych. Każdy masarz i każda kuchnia mają własną wersję. W tym przepisie skupiam się na krakowskiej parzonej, którą robię od dziesięciu lat — najpopularniejszym wariancie w polskich domach.
Krakowska parzona — klasyk PRL na świeżo (mój wariant)
Wariant, który opisuję poniżej. Wędzenie gorącym dymem 60-70°C przez 2-3 godziny, następnie parzenie w wodzie 75-80°C do osiągnięcia 70-72°C w rdzeniu batonu. Świeży wyrób, gotowy do krojenia po nocy schłodzenia. Trwałość w lodówce 4-8°C: 7 dni, w pakowaniu próżniowym do 14 dni.
Krakowska sucha (podsuszana) — wariant długo dojrzewający
Po wędzeniu kiełbasa nie idzie do wody, tylko na 10-16 dni do chłodnego, przewiewnego pomieszczenia (12-18°C, wilgotność 75-80%), gdzie traci wilgoć i koncentruje smak. Wydajność końcowa ~67% wagi początkowej. Wariant bardziej wymagający — potrzebna spiżarka lub piwnica o stabilnej wilgotności.
Krakowska wędzona bez parzenia — wariant na zimno
Po nadziewaniu kiełbasa idzie tylko w dym, bez kąpieli wodnej — kilkanaście godzin wędzenia w niższych temperaturach (klasyfikowane między ciepłym a gorącym). Krótsza trwałość, intensywniejszy aromat dymu. Wariant rzadszy w polskich domach, bliższy tradycjom suszonej kiełbasy z pieprzem.
Pełne porównanie krakowskiej z siostrami regionalnymi — kiełbasą śląską (bez wołowiny) i lisiecką (ChOG, tylko wieprzowina, jelita wołowe) — znajdziesz w sekcji FAQ na końcu artykułu.
Składniki kiełbasy krakowskiej (na 2 kg gotowego wyrobu)
Kiełbasa krakowska wymaga 2 kg mięsa (szynka chuda 50% / łopatka 30% / wołowina 10% / słonina 10%), 30 g peklosoli (15 g/kg = 1,5% solenia z hamowaniem botulizmu), 10 g białego pieprzu, 6 g cukru, czterech ząbków polskiego czosnku, szczypty kardamonu i gałki muszkatołowej oraz osłonki białkowej karmel o średnicy 65 mm.
| Składnik | Ilość na 2 kg | Per 1 kg mięsa |
|---|---|---|
| Szynka wieprzowa chuda (klasa I) | 1000 g (50%) | — |
| Łopatka wieprzowa (klasa II) | 600 g (30%) | — |
| Wołowina chuda | 200 g (10%) | — |
| Słonina twarda (grzbietowa) | 200 g (10%) | — |
| Peklosól (E250 — NaCl + NaNO₂) | 30 g | 15 g |
| Pieprz biały mielony | 10 g | 5 g |
| Cukier | 6 g | 3 g |
| Czosnek polski świeży | 4 ząbki (~12 g) | ~6 g (~2 ząbki/kg) |
| Kardamon mielony | szczypta (~0,5 g) | — |
| Gałka muszkatołowa | szczypta (~0,5 g) | — |
| Zimna woda lub kostki lodu (do farszu) | 60-80 ml | 30-40 ml |
| Osłonka białkowa karmel ø65 | ~2-2,5 m | — |
| Przędza wędliniarska z atestem | ~3 m | — |
Mięso — szynka, łopatka, wołowina, słonina (klasa I/II/III)
Polskie masarstwo dzieli wieprzowinę na trzy klasy. Klasa I to mięso chude bez ścięgien — szynka, schab, biodrówka. Klasa II to mięso średnio tłuste — łopatka, karkówka. Klasa III to mięso ścięgniste z dużą zawartością tkanki łącznej, np. golonka. W mojej krakowskiej szynka klasy I dostarcza chudej masy widocznej w przekroju, łopatka klasy II daje soczystość i część kleju (przez 8 mm), wołowina wiąże farsz przy mieleniu na 4 mm, a słonina (krojona ręcznie nożem) odpowiada za tłuszczowy akcent.
Kupuj mięso z atestem weterynaryjnym — najlepiej u zaufanego rzeźnika. Nie używaj mięsa mrożonego: rozmrażanie i ponowne mrożenie (a tym jest cykl chłodzenie–rozmrażanie w wędzarni) wysusza włókna, kiełbasa traci 30-40% wody przy obróbce.
Przyprawy — biały pieprz (mój wariant), czosnek, kardamon, gałka
Biały pieprz w mojej krakowskiej to autorski wariant. „Taki kiedyś wynalazłem i okazało się, że kiełbasa wychodzi super. Znajomy masarz również wspominał mi o białym pieprzu. Może to jakaś lokalna receptura?” — tak odpowiedziałem czytelnikowi endriu pod tym wpisem w 2016 roku, gdy zapytał o nietypowy wybór przyprawy. Po dziesięciu latach robienia krakowskiej na białym pieprzu potwierdzam: to mój wybór i dla mojej rodziny smakuje lepiej. Biały pieprz daje bardziej subtelny, lekko korzenny smak bez ostrego „uderzenia” czarnego, które potrafi przebić aromat dymu. Jeśli wolisz tradycyjny czarny pieprz, użyj tej samej gramatury (10 g na 2 kg mięsa). Monografia przyprawy — w tekście pieprz czarny.
Czosnek polski (NIE chiński) daje wyraźnie intensywniejszy aromat. Cztery ząbki na 2 kg mięsa to średnio dwa ząbki (około 6 g) na kilogram. Czosnek dodaję dopiero przy wyrabianiu farszu (krok 3), nie w fazie peklowania — w peklowaniu jego aromat zwietrzeje.
Kardamon i gałka muszkatołowa — tylko po szczypcie. Te przyprawy mają intensywne olejki eteryczne, łatwo przesadzić. W mojej krakowskiej grają subtelne tło dla pieprzu i czosnku, nie konkurencję. Krakowska nie jest kiełbasą kminkową — kminek to inna profil aromatyczny, do innej kiełbasy.
Peklosól (E250), osłonka białkowa karmel ø65
Peklosól (E250) to mieszanka soli kuchennej i azotynu sodu (NaNO₂) — pełen opis składu, dawkowania i bezpieczeństwa znajdziesz w tekście peklosól — co to jest, skład E250 i dawkowanie. Dawka 15 g na kilogram mięsa jest polskim standardem dla wędlin peklowanych suchą metodą. Azotyn sodu hamuje rozwój Clostridium botulinum (laseczki jadu kiełbasianego) i odpowiada za różowy kolor mięsa po obróbce. Bez peklosoli krakowska będzie miała szare wnętrze i realne ryzyko zatrucia botulinowego. Pełen kontekst peklowania opisuję w pełnym przewodniku o peklowaniu mięsa.
Osłonka białkowa karmel ø65 to osłonka kolagenowa, jadalna, o średnicy 65 mm. Łatwiejsza w obsłudze niż jelita naturalne (nie trzeba moczyć tak długo, nie ma kalibracji), równa średnica daje przewidywalny czas parzenia. Alternatywa: jelita naturalne grube wieprzowe lub wołowe 40-45 mm — dają intensywniejszy aromat dymu i bardziej „naturalny” wygląd, ale wymagają moczenia 30-40 minut w letniej wodzie.
Sprzęt potrzebny do wykonania kiełbasy krakowskiej
Do zrobienia kiełbasy krakowskiej w domu potrzebujesz: maszynki do mielenia z szarpakiem (lub nożem do krojenia w kostkę 3×3 cm) oraz sitkami 4 mm i 8 mm, nadziewarki do kiełbas (lub łyżki), termometru szpilkowego do kontroli temperatury wewnętrznej, wędzarni tradycyjnej na drewno lub elektrycznej (Borniak), przędzy wędliniarskiej oraz osłonek białkowych karmel ø65.
Maszynka do mielenia — szarpak + sitko 8 mm + 4 mm
Szarpak (gruba krata) służy do mielenia szynki chudej — masa wychodzi z maszynki w postaci wyraźnych kawałków, nie jednorodnej wstęgi. Tak powstaje „mięsisty” charakter krajanej. Sitko 8 mm przepuszczam łopatkę średnio tłustą — drobniejsze rozdrobnienie uwalnia kolagen, łopatka pełni funkcję spoiwa wiążącego wszystkie kawałki. Sitko 4 mm dostaje wołowinę — najdrobniej, dla pełnego związania farszu (białka wołowe są bardziej kleiste niż wieprzowe). Słoninę kroję ręcznie nożem na kostkę poniżej 1×1 cm — to klucz, żeby tłuszcz nie wytopił się podczas wędzenia.
Nadziewarka Mira, termometr szpilkowy, wędzarnia, przędza
Nadziewarka pionowa pozwala precyzyjnie kontrolować szybkość wypełniania osłonki — przy ø65 zbyt szybkie pompowanie tworzy pęcherze powietrza. „Krakowską nadziewałem niegdyś ręcznie łyżką. Gdy dorobiłem się nadziewarki od Mira, to za jej pomocą napełniam osłonki” — tak odpowiedziałem czytelnikowi pawel.w pod tym wpisem w 2015 roku. Recenzja sprzętu: nadziewarka do kiełbas Mira.
Termometr szpilkowy to mój kluczowy przyrząd przy kroku 6 (parzenie). Bez pomiaru rdzenia nie wiesz, czy osiągnąłeś bezpieczne 70-72°C. Recenzja: termometr do wędzarni i termometr szpilkowy. Wędzarnia — tradycyjna na drewno z paleniskiem zewnętrznym albo elektryczna z kontrolą temperatury. Moja główna wędzarnia od 2017 to Borniak UW-150. Dla większych partii farszu (powyżej 5 kg) używam wiertarki z końcówką do farby — pozwala wymieszać masę równomiernie w 3-4 minuty. Pojemnik do peklowania szklany, kamionkowy lub emaliowany (nie plastik, nie aluminium), miska 4-5 litrów do farszu, przędza wędliniarska z atestem do wiązania batonów, kije do wieszania.
Krok 1 — Peklowanie mięsa na sucho (48 h, lodówka 4-6°C)
Pierwszy krok to peklowanie mięsa na sucho — pokrojone na kostkę mięso łączę z peklosolą i przyprawami w misce, mieszam dokładnie i zostawiam w lodówce przez 48 godzin w temperaturze 4-6°C, codziennie przewracając zawartość.
Pokrojenie mięsa: szynkę i łopatkę w kostkę 3×3 cm, wołowinę 2×2 cm, słoninę nożem na kostkę poniżej 1×1 cm. Słoninę siekam ręcznie, nie przez maszynkę — przy mieleniu tłuszcz rozsmarowuje się po sitku, traci strukturę i wytapia się w wędzeniu. Wymieszaj mięso z całą porcją peklosoli (30 g) i suchymi przyprawami: 10 g białego pieprzu, 6 g cukru, szczypta kardamonu, szczypta gałki muszkatołowej. Czosnek dodam dopiero w kroku 3 — w peklowaniu jego aromat by zwietrzał.
Przełóż do pojemnika peklującego — szkło, kamionka lub emaliowany garnek z pokrywką. Plastik odpada (przy długim kontakcie reaguje z azotynem), aluminium też (wchodzi w reakcję chemiczną z solą). Pojemnik zakryj i wstaw do lodówki 4-6°C. Codziennie raz dziennie przewróć zawartość — peklosól grawituje na dno, a obracanie zapewnia równomierne wybarwienie. Po 48 godzinach mięso ma jednolity różowy odcień (znak działania azotynu sodu), zapach świeży, brak oślizgłości. Pełen kontekst chemii peklowania — w tekście pełny przewodnik o peklowaniu mięsa. Standardowa tabela peklowania mokrego stosuje analogiczne parametry temperatury (4-6°C) dla wędzonek pełnokawałkowych.
Krok 2 — Mielenie różnych klas mięsa (szarpak / sitko 8 mm / nóż)
Po peklowaniu mielę każdą klasę mięsa osobno: szynkę chudą na szarpaku (lub nożem 3×3 cm), łopatkę na sitku 8 mm, wołowinę na sitku 4 mm (dla pełnego związania farszu), a słoninę kroję ręcznie nożem na kostkę poniżej 1×1 cm — to klucz do charakterystycznej „mięsistej” struktury krakowskiej.
| Mięso | Sposób rozdrobnienia | Funkcja w farszu |
|---|---|---|
| Szynka wieprzowa chuda (1000 g) | Szarpak (gruba krata) lub kostka 3×3 cm | Widoczne kawałki — „krajana” |
| Łopatka wieprzowa (600 g) | Sitko 8 mm | Spoiwo, soczystość |
| Wołowina chuda (200 g) | Sitko 4 mm | Wiązanie farszu (białka kleiste) |
| Słonina twarda (200 g) | Nóż — kostka poniżej 1×1 cm | Tłuszczowy akcent, struktura |
Szynkę na szarpaku puszczasz z maszynki — wychodzą wyraźne pasma o przekroju kilku milimetrów, nie jednolita pasta. To definicja krakowskiej jako kiełbasy krajanej, w odróżnieniu od cienkich emulsji parówkowych. Łopatka przez 8 mm — drobno, jednorodnie, z widoczną emulsją tłuszczu śródmięśniowego. Wołowina na 4 mm — najdrobniej, prawie pasta. Wszystkie trzy mielenia trafiają do jednej dużej miski razem z ręcznie krojoną słoniną. Nie mieszam jeszcze farszu — to zrobię w kroku 3 z czosnkiem i wodą.
Wskazówka praktyczna: mięso po peklowaniu na 30 minut przed mieleniem włóż do zamrażalnika — lekko przemarznięte kawałki lepiej się tną w maszynce, mniej rozsmarowują tłuszczu na sitku. Ten sam zabieg stosuję przy kiełbasie suszonej z pieprzem, gdzie struktura kawałków decyduje o efekcie.
Krok 3 — Wyrabianie farszu z 30-40 ml zimnej wody na kg (sekret soczystości)
Łączę zmielone mięso razem, dodaję 60-80 ml zimnej wody lub kostek lodu (30-40 ml na kilogram), cztery ząbki rozgniecionego czosnku polskiego oraz pozostałe przyprawy, a następnie wyrabiam farsz energicznie przez 5-8 minut — aż masa zacznie kleić się do dłoni i odklejać od ścianki miski.
Czosnek obierz i rozgnieć w prasce albo posiekaj bardzo drobno nożem. Zimna woda (z lodówki) lub kostki lodu z zamrażalnika — kluczowe, żeby temperatura farszu w trakcie wyrabiania nie wzrosła powyżej 12°C. W cieplejszym farszu tłuszcz ze słoniny zaczyna się rozsmarowywać, traci strukturę i przy wędzeniu wytapia się do wnętrza wędzarni.
Mechanizm soczystości jest chemiczny: zimna woda plus intensywne wyrabianie powoduje wydzielanie się białek mięśniowych (przede wszystkim miozyny), które tworzą lepką pajęczynę wiążącą tłuszcz i wodę. Bez tego kroku tłuszcz wytapia się przy wędzeniu i kiełbasa traci 30-40% wagi, robi się sucha. Wskaźnik gotowego farszu: kleisty, spoisty, odkleja się od dłoni, wyłazi przez palce jak ciasto na pierogi. Na powierzchni widać lekko białawy, lepki film — to właśnie miozyna.
Opcjonalnie wyrobiony farsz można odłożyć do lodówki (4°C) na 12-24 godziny — przyprawy rozpuszczą się głębiej, smak nabierze pełniejszego charakteru. Stosuję tę technikę przy białej kiełbasie rabanki i widzę różnicę. W przypadku krakowskiej dojrzewanie farszu nie jest obligatoryjne — można nadziewać od razu.
Jeśli pytasz, co dodać żeby kiełbasa była soczysta — odpowiedź brzmi: zimna woda 30-40 ml na kilogram, intensywne wyrabianie 5-8 minut, i odpowiedni stosunek mięsa chudego do tłustego (najlepiej 60/40 max). Bez tych trzech rzeczy nawet najlepsze mięso wyjdzie suche.
Krok 4 — Nadziewanie w osłonkę karmel ø65 (batony 30-50 cm)
Gotowy farsz nadziewam ciasno w osłonki białkowe karmel ø65 mm (lub jelita naturalne grube), formuję batony o długości 30-50 cm i wiążę końce przędzą wędliniarską, a kieszenie powietrza nakłuwam cienką igłą.
Osłonki karmel ø65 namocz krótko w letniej wodzie (5-10 minut) — uelastycznia osłonkę i pozwala lepiej naciągnąć ją na rurkę nadziewarki. Naciągnij osłonkę, zawiąż węzeł na końcu i nadziewaj farsz nadziewarką Mira albo łyżką (jeśli nie masz nadziewarki — robiłem tak przez lata). Nadziewaj ściśle, ale nie maksymalnie — farsz musi mieć rezerwę 5-10% objętości na rozszerzenie podczas wędzenia. Nie zostawiaj kieszeni powietrza, które potem pękną w wędzarni.
Formuj batony 30-50 cm wiązane przędzą wędliniarską na obu końcach. Na jednym końcu zostaw pętelkę z przędzy do zawieszenia w wędzarni. Co kilka batonów sprawdź pęcherze powietrza — jeśli zauważysz, przekłuj osłonkę cienką igłą (np. od strzykawki) i wyciśnij powietrze. Niektórzy masarze, jak autor blogu swojski, dodatkowo „rozwałkowują” baton na stolnicy, żeby wygnać resztki powietrza — to opcja, której nie stosuję, ale działa.
Osadzanie: zawieś batony w chłodnym, zacienionym, przewiewnym miejscu na 1-2 godziny (albo na 8-12 godzin w lodówce poniżej 6°C — jeśli planujesz wędzenie następnego dnia). Osłonka „chwyta”, farsz się osadza, powierzchnia obsycha. To przygotowanie do następnego kroku — bez osadzenia osłonka jest zbyt wilgotna, dym nie wnika równomiernie.
Krok 5 — Suszenie wstępne i wędzenie
Kiełbasę wędzę w dwóch etapach: najpierw suszę bez dymu w 45-50°C przez 60 minut (osłonka „obsycha”, nabiera lepkości potrzebnej do osiadania dymu), następnie wędzę gorącym dymem w 60-70°C przez 2-3 godziny — do uzyskania ciemnobrązowej, błyszczącej skórki.
Etap 1 — Suszenie bez dymu 45-50°C × 60 min
Wędzarnię nagrzej do 45-50°C — palenisko z suchymi drobnymi szczapami olchowymi, bez generowania dymu. Klapa otwarta na maksimum (wypuszczamy parę z osłonek). Suszenie trwa 60 minut. To pierwszy krytyczny etap, którego często brakuje w domowych przepisach — bez niego osłonka jest zbyt wilgotna, dym nie wnika równomiernie, na powierzchni pojawiają się ciemne cętki, a w smaku kwaśny posmak od osadzania wilgoci. Po suszeniu osłonka matowieje i lekko twardnieje — to znak, że jest gotowa na dym.
Etap 2 — Wędzenie gorącym dymem 60-70°C × 2-3 h
Dosyp do paleniska zrębki olchowe z dodatkiem buku i przymknij klapę z minimalną szparą. Stabilizuj temperaturę 60-70°C — wyższa rozpoczyna wytapianie tłuszczu ze słoniny, niższa wydłuża czas. Dym ma być gęsty, ale nie zalegający — minimalna szpara w klapie odprowadza nadmiar wilgoci. „Wędzimy przez godzinę” — w temperaturze około 70°C — tak odpowiedziałem czytelniczce Grażynie pod tym wpisem w 2016 roku. W praktyce 2-3 godziny przy 60-70°C dają złoty środek między aromatem dymu a kontrolą wytapiania.
| Etap | Temperatura | Czas | Dym | Wskaźnik gotowości |
|---|---|---|---|---|
| Suszenie wstępne | 45-50°C | 60 min | BEZ dymu (klapa otwarta) | Osłonka matowa, lekko stwardniała |
| Wędzenie właściwe | 60-70°C | 2-3 h | olcha + buk | Skórka ciemnobrązowa, błyszcząca |
Jakie drewno — olcha i buk z dodatkiem owocowego
Olcha to klasyk polskiego wędzenia — łagodny, lekko słodki dym, idealny do wędlin wieprzowych. Buk jest dymem uniwersalnym o delikatnym, lekko orzechowym charakterze, świetnie komponuje się z olchą. Opcjonalnie dodaję 10-20% wiśni lub jabłoni dla owocowego akcentu — kolor batonu robi się bursztynowy, w smaku pojawia się słodszy aromat. Drewno iglaste (sosna, świerk, jodła) jest zakazane — żywice dają gorzki posmak i uwalniają nadmiar wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych. Brzoza — tylko po dokładnym okorowaniu (kora dymi gorzko). Pełen przegląd 17 gatunków drewna z charakterystyką dymu i mapowaniem do mięsa znajdziesz w tekście drewno do wędzenia — zrębki i trociny.
Krok 6 — Parzenie 75-80°C do 70-72°C wewnątrz (KRYTYCZNE — bezpieczeństwo)
Po wędzeniu parzę kiełbasę w wodzie o temperaturze 75-80°C (woda „mrugająca”, nie wrzątek) przez około 65 minut dla osłonki ø65 — obowiązuje formuła „1 minuta na milimetr średnicy osłonki”. Kiełbasa jest gotowa, gdy termometr szpilkowy wskaże 70-72°C w najgrubszym miejscu batonu.
| Średnica osłonki | Czas parzenia (1 min/mm) | Cel temperatury wewnętrznej |
|---|---|---|
| ø55 | ~55 min | 70-72°C |
| ø65 (mój przepis) | ~65 min | 70-72°C |
| ø75 | ~75 min | 70-72°C |
Dlaczego nie ryczałtem „godzinę”? Grubsze osłonki potrzebują dłużej, żeby ciepło dotarło do rdzenia batonu, a cieńsze rozgotują się i osłonka pęknie. Formuła 1 min/mm średnicy daje przewidywalny wynik dla każdego kalibru.
Temperatura wewnętrzna 70-72°C to warunek bezpieczeństwa mikrobiologicznego. W 70°C utrzymanej 2 minuty następuje 6-log redukcja Listeria monocytogenes (wytyczne Komisji Europejskiej i FSAI), giną też pozostałe patogeny wegetatywne — Salmonella, E. coli, Yersinia. Przy 72°C dodatkowo Campylobacter. Bez termometru szpilkowego wbitego w najgrubsze miejsce batonu nie masz pewności, czy te temperatury osiągnąłeś. Polecam ten sam standard pomiaru, który stosuję przy szynce wędzonej — termometr to fundament, nie luksus.
Dlaczego nie wrzątek? Wrząca woda (100°C) powoduje gwałtowny skok ciśnienia pary wewnątrz osłonki — osłonka karmel pęka po 2-3 minutach, a tłuszcz ze słoniny wytapia się do wody. Kiełbasa traci na wadze, robi się sucha i pomarszczona. Polski masarski termin „woda mrugająca” oznacza wodę 75-80°C: drobne pęcherzyki przy dnie garnka, powierzchnia gładka, bez gwałtownego bulgotania.
Schłodzenie po parzeniu: po osiągnięciu 70-72°C natychmiast wrzuć batony do zimnej wody na 5-10 minut, potem zawieś w chłodnym, przewiewnym miejscu do schłodzenia poniżej 15°C (najlepiej noc w piwnicy, chłodnej spiżarce albo lodówce 6-8°C). Bez tego kroku tłuszcz „zalega” przy osłonce, wygląd robi się „mokry”, a okres trwałości skraca się o kilka dni.
Serwowanie, przechowywanie i porady końcowe
Kiełbasa krakowska po pełnym schłodzeniu jest gotowa do krojenia w plasterki o grubości 2-3 mm — najlepiej smakuje na zimno na desce wędlin, w kanapkach z chrzanem lub na ciepło z cebulką do jajecznicy. Przechowuję ją zawieszoną w chłodnym, suchym miejscu lub w lodówce (4-8°C) do 7 dni, w zamrażarce do 3 miesięcy.
Krój krakowską ostrym nożem na cienkie plasterki 2-3 mm — wtedy charakter krajanej (widoczne kawałki szynki) wybija się najlepiej. Schłodzona do 4-6°C kroi się znacznie precyzyjniej niż w temperaturze pokojowej. Serwuję ją na desce wędlin obok ogórków kiszonych, z musztardą sarepską albo chrzanem, w kanapkach z razowym chlebem i kiszonymi warzywami. Na ciepło — pokrojona w półplasterki, podsmażona z cebulą i dodana do jajecznicy. To codzienna i świąteczna wędlina jednocześnie.
Przechowywanie: w lodówce 4-8°C do 7 dni. W pojemnikach próżniowych Vacuum Dafi świeżość przedłuża się do 14 dni. Mrożenie wytrzymuje 3 miesiące — pakuj porcjami w torby próżniowe, etykietuj datą, rozmrażaj wyłącznie w lodówce (nie w temperaturze pokojowej, nie w wodzie). Rozmrożona kiełbasa traci nieco wilgoci i wymaga zjedzenia w ciągu 2-3 dni.
Jeśli chcesz kiełbasę o znacznie dłuższej trwałości — niezależnej od lodówki — sprawdź mój przepis na kiełbasę słoikową, gdzie pasteryzacja w słoiku daje konserwę na pół roku.
Najczęstsze błędy w domowym wyrobie kiełbasy krakowskiej
Sześć najczęstszych problemów z domową krakowską to: szare wnętrze (brak peklosoli lub za krótkie peklowanie), sucha kiełbasa (brak wody w farszu, niedostateczne wyrabianie, zbyt wysokie parzenie), pęknięta osłonka (wrzątek zamiast „wody mrugającej”), kwaśny posmak (brak suszenia wstępnego, zbyt wilgotny dym), wewnętrzna „surowość” (parzenie bez termometru) oraz wytapianie tłuszczu (słonina za drobno zmielona lub wędzenie powyżej 70°C).
- Szare wnętrze. Peklosól nie zadziałała — albo zapomniałeś, albo dawka była za mała, albo peklowanie trwało krócej niż 48 godzin. Naprawa: 15 g peklosoli na kilogram mięsa + 48 godzin w 4-6°C.
- Sucha kiełbasa. Brak wody w farszu, niedostateczne wyrabianie albo przegrzanie przy parzeniu. Naprawa: 30-40 ml zimnej wody na kilogram, wyrabianie 5-8 minut do kleistości, parzenie max 80°C.
- Pęknięta osłonka. Wrzątek 100°C zamiast wody mrugającej, albo nakłuwanie zbyt głębokie. Naprawa: woda 75-80°C, nakłuwanie tylko bąbli na powierzchni cienką igłą.
- Kwaśny posmak, ciemne cętki. Brak suszenia wstępnego, dym zalegał w wilgotnej wędzarni. Naprawa: suszenie 45-50°C przez 60 minut PRZED dymem + minimalna szpara w klapie wędzarni.
- „Surowe” wnętrze. Parzenie zbyt krótkie lub bez termometru — nie osiągnąłeś 70-72°C w rdzeniu. Naprawa: formuła 1 min/mm średnicy + termometr szpilkowy w najgrubszym miejscu.
- Wytapianie tłuszczu (kiełbasa „mokra”). Słonina zmielona maszynką zamiast pokrojona nożem, albo wędzenie powyżej 70°C. Naprawa: słonina kostka poniżej 1×1 cm krojona ręcznie + wędzenie max 70°C.
FAQ — Najczęstsze pytania o kiełbasę krakowską
Jakie składniki są potrzebne do kiełbasy krakowskiej?
Na 2 kg gotowej kiełbasy krakowskiej potrzebujesz 1000 g szynki wieprzowej chudej (klasa I), 600 g łopatki (klasa II), 200 g wołowiny, 200 g słoniny, 30 g peklosoli (E250 — NaCl + NaNO₂), 10 g białego pieprzu, 6 g cukru, 4 ząbki polskiego czosnku, szczypty kardamonu i gałki muszkatołowej oraz osłonkę białkową karmel o średnicy 65 mm. Pełna lista z gramaturami per kilogram mięsa jest w sekcji „Składniki” powyżej.
Co dodać do kiełbasy, żeby była soczysta?
Klucz do soczystej krakowskiej to trzy rzeczy: odpowiedni stosunek mięsa chudego do tłustego (minimum 30% tłuszczu — łopatka plus słonina), dodanie 30-40 ml zimnej wody lub kostek lodu na kilogram mięsa podczas wyrabiania farszu (woda związana przez białka mięśniowe — miozynę — tworzy lepką siatkę zatrzymującą sok i tłuszcz w trakcie wędzenia i parzenia) oraz intensywne wyrabianie farszu przez 5-8 minut, aż masa wyraźnie skleja się do dłoni.
Ile czosnku na kilogram mięsa do kiełbasy krakowskiej?
Mój przepis zakłada 4 ząbki polskiego czosnku na 2 kg mięsa, co daje średnio 2 ząbki czosnku na kilogram (około 6 gramów). Czosnek dodaję dopiero podczas wyrabiania farszu (krok 3), nie w fazie peklowania — w peklowaniu jego aromat zwietrzeje. Czosnek można rozgnieść w prasce lub posiekać bardzo drobno nożem.
Jak zrobić kiełbasę krakowską wędzoną?
Klasyczna domowa krakowska to wędlina wędzona plus parzona. Wędzę ją w dwóch etapach: suszenie wstępne 45-50°C przez 60 minut (bez dymu, klapa wędzarni otwarta), następnie wędzenie gorącym dymem 60-70°C przez 2-3 godziny — do uzyskania ciemnobrązowej, błyszczącej skórki. Najlepsze drewno to olcha lub buk, opcjonalnie z dodatkiem owocowego (jabłoń, wiśnia). Po wędzeniu zawsze parzę kiełbasę w wodzie 75-80°C do osiągnięcia 70-72°C wewnątrz batonu (formuła 1 minuta na milimetr średnicy osłonki — dla ø65 to około 65 minut). Wariant „wędzona bez parzenia” wymaga znacznie dłuższego wędzenia w niskiej temperaturze (kilkanaście godzin) i ma krótszą trwałość.
Dlaczego biały pieprz zamiast czarnego do krakowskiej?
Biały pieprz w mojej krakowskiej to autorski wariant, który wynalazłem lata temu — okazało się, że nadaje wędlinie bardziej subtelny, lekko korzenny smak bez ostrego „uderzenia” czarnego pieprzu, które potrafi przebić aromat dymu. Znajomy masarz później wspomniał mi o tym samym tropie — możliwe, że to lokalna receptura. Jeśli wolisz tradycyjny czarny pieprz, użyj tej samej gramatury (10 g na 2 kg mięsa). Monografia przyprawy z piperyną i właściwościami: pieprz czarny.
Jaka jest różnica między kiełbasą krakowską a lisiecką lub śląską?
Krakowska to klasyczna polska kiełbasa krajana wieprzowo-wołowa, parzona, BEZ statusu chronionego — nie ma jednej „prawdziwej” receptury. Lisiecka to wędlina z gmin Liszki i Czernichów koło Krakowa, wpisana do unijnego rejestru Chronionego Oznaczenia Geograficznego od 2010 roku, wykonywana wyłącznie z wieprzowiny, w jelitach wołowych 40-45 mm, tradycyjnie nieparzona. Śląska z kolei to kiełbasa czysto wieprzowa, klasyfikowana wg klas mięsa (I/II/III), parzona, bez wołowiny i bez dodatku białego pieprzu. Krakowska różni się od lisieckiej dodatkiem wołowiny i obowiązkowym parzeniem, a od śląskiej — właśnie tą wołowiną i moim autorskim białym pieprzem.


Witam szanownego Pana!
Co do specjalizacji to nie jestem żadnym specjalistą! Jestem amatorem, który uczy się i dzieli się swoimi doświadczeniami z innymi. Jeżeli jest Pan specjalistą w tej dziedzinie to zapraszam do podzielenia się wiedzą. Tylko proszę o zachowanie wyższego poziomu wypowiedzi i stosowane znaków diakrytycznych – http://pl.wikipedia.org/wiki/Znaki_diakrytyczne. Zakropkowałem słowo bo jest ono paskudne. Pozdrawiam.
Proszę założyć własnego bloga i dzielić się wiedzą. Pozdrawiam.
Mięso chude zostawiam w takiej postaci, jak u pana, ale wołowinę mielę trzykrotnie na sitku 3 mm, a łopatkę na grubszym. Należy według mnie zwrócić uwagę na bardzo dokładne i długie mieszanie, co jest niezmiernie ważne. Przed wędzeniem w dymie należy najpierw około godziny suszyć w 50 stopniach bez dymu, a następnie przez 3 godziny wędzić w temp. około 60 stopni.
witam,skorzystałam z pana wskazówek robiłam słoikową i kiełbasę wędzoną chciałam coś tak jakby swojska -smaki z dzieciństwa-
pierwszy raz w życiu odważyłam się i wyszła pyszna polska surowa, a teraz właśnie się parzy,uwielbiam eksperymenty w kuchni i nie boję się przyprawiać ziołami, skorzystałam z pana proporcji (peklosól)i podpowiedzi jeśli chodzi o przyprawy, dziękuję i życzę smacznych zdrowych świąt, wszystkiego dobrego
Przepraszam, że tak późno odpisuję. Bardzo się cieszę, że eksperymentuje Pani z własnymi wyrobami. Życzę sukcesów.
zrobiliśmy z mężem kiełbaskę śląską i krakowską wyszła i jest bardzo dobra .
Pozdrawiam cieplutko .
Bardzo się cieszę. Pozdrawiam Państwa!
Białego pieprzu zawsze masaże używali do szynkowej i to sprawdziłem nie raz , ale do krakowskiej to nigdy.Oczywiście można wrzucić wszystko ale skąd ten przepis?
Taki kiedyś wynalazłem i okazało się, że kiełbasa wychodzi super. Znajomy masaż również wspominał mi o białym pieprzu. Może to jakaś lokalna receptura?
Szanowny panie prosze o podpowiedz w jaki sposob napelnia pan olonki – kielbaa krakowka.Pozdrawiam serdecznie i
zycze wytrwalosci.Moim skromnym zdaniem Panowie szlachta krytykujaca poczatkujacych zeby zrozumieli ze my amatorzy gonimy za smakiem a nie za zakladami miesnymi, o fotografiach nie wspomne.Wiec pompujcie wode w swoje produkty i pokory ale dla was.
Również podzielam Pańskie zdanie. Krakowską nadziewałem niegdyś ręcznie łyżką. Gdy dorobiłem się nadziewarki od Mira to za jej pomocą napełniam osłonki. Pozdrawiam.
szanowny panie Janie ,pisze pan ,że mają to być wędzonki i kiełbasy DOMOWE!!! a w każdym przepisie używa pan PEKLOSOLI !!! która nie należy do przypraw naturalnych, więc myślę że o smakach naturalnych możemy zapomnieć.sam wędzę od kilkunastu lat ,ale używam przypraw tylko naturalnych.pozdrawiam
Witam, pekolsól to jedyny konserwant, który stosuję zamiast mieszanki soli i saletry.
Pozwoliłem sobie skorzystać z Pańskiego przepisu na kiełbasę krakowską, z uwagi na fakt iż w tej materii jestem amatorem nowicjuszem zastosowałem się ściśle do przepisu, właśnie jestem po wędzeniu kiełbasy i muszę powiedzieć że wygląd i zapach są wspaniałe, czekam do jutra kiedy to będę smakował mój wyrób a pański przepis.
Pozdrawiam
Marek
Panie Janie chcialam zrobic kielbase Krakowska ale wopisie wedzenia napidal pan wedzic godzin w 70 stop prosze odpisac czy cale wedzenie w70 stop i ile godzin i czy bez dymu fajnie opisane wedzenie kielbasy slaskiej prosze o odpis czy parowki tez mozna podwendzic ??
Witam, znów wkradły się błędy językowe. Wędzimy przez godzinę. Parówki można podwędzić, te które są w sklepach są (w większości) wędzone.
Witam,właśnie dzisiaj zrobiłem kiełbasę wg. Pańskiego przepisu. Zamiast wołowiny użyłem indyka. Wszystkim tym hejterom może Pan pokazać środkowy palec. Kiełbasa jest pyszna. Pozdrawiam
Właśnie noszę się z zamiarem zrobienia tej kiełbasy i w związku z tym pytanie na początku kroimy i peklujemy mięso trzymamy je w lodówce i mieszamy czy po solidnym wymieszaniu można nabić ją w jelito i zostawić na trzy dni w chłodnym miejscu aby się przegryzła?Pozdrawiam
Ja bym dodal z 30 dag golonki uprzednio dokladnie zmiazgowanej Tak robilem i kielbasa byla bardziej zwiazana A przepis super A czy nazywa sie krakowska czy podkrakowska to nie wazne Wazny smak
Witam serdecznie! Wędliny robię od dawna i używam tylko naturalnych przypraw i soli niejodowanej. Przyprawy typu peklosol są zbędne i w moim przekonaniu psują smak. Saletry też nie dodaję. zastosuję się do Pańskiego przepisu (bez peklosoli) i dam znać co wyszło. Doświadczenie mnie nauczyło, że jeżeli jest dobry surowiec i naturalne przyprawy to zawsze wyjdzie smacznie. Jeżeli ma Pan jakieś doświadczenia z innymi przepisami chętnie poczytam i mogę podzielić się swoimi. Robię też wędzone sery.
Panie Kazimierzu, mówi się ,że kiedyś wyrabiano smaczne i zdrowe wędliny.Zgoda.Lecz kiedyś mimo to używano saletry,która jest bardziej szkodliwa niż peklosól.
Więc nie przesadzajmy z tą ekologią bo w tym miejscu nie ma zastosowania.
Z samą solą kamienną wyjdzie Panu kiełbasa w kolorze szarym.Jedynie pozostanie Panu ulotne samozadowolenie „ekologicznego wędliniarza”.
Witam. Po raz kolejny robię kiełbasę krakowską wg przepisu umieszczonego na blogu i wychodzi super.
Przeglądałam internet w poszukiwaniu sposobu na wędzony ser biały i trafiłam tutaj. Sól peklowa chroni nas przed jadem kiełbasianym. Poza tym ilości tejże, użyte do domowych wyrobów, nie są oszałamiające. Te kupne oprócz peklosoli posiadają na stanie o wiele gorsze składniki, wystarczy poczytać listę składników. Zwykłej, kuchennej soli my używamy przy robieniu białej kiełbasy przeznaczonej do bezpośredniego spożycia, na dzisiaj, a nie do przechowywania.
Witam. Przepis wyglada dosyc pronto . Mam jedno pytanie . Czy musze dodac wolowine do kielbasy ?
Przepraszam za blad .Mialo byc „prosty” a nie pronto :))
Kiełbaska rewelacja!!!
Panie Janie pana przepisy są naprawdę super większość z nich już mam przetestowane.Znajomym najbardziej smakują wędzonki.Pozdrawiam
Panie Janie tak sobie przegladam pana blog i pierwszy raz zrobilem wyroby wedliniarskie z pana przepisu i musze przyznac wyszly naprawde super i dobre.Musze przyznac ze pierwszy raz chcialem bydc madrzejszy od pana (tak jak jajko od kury)i kielbasa wyszla mi jak metka no ale wedzilem i smakowalo.Drugi raz juz zrobilem jak pan opisuje i wyszlo wspaniale jak kielbasa.Jesli chodzi o wedzenie to musze uwazac bo nie wychodzi mi to jak u pana (mam elektryczne rozpalanie i jest roznica) wiec po trzecim wedzeniu mam swoj sposob na to .
Pozdrawiam i czekam na wiecej przepisow wedliniarskich
Andreas
Panie Janie… Na wstępie powiem, że jestem amatorem tego typów wyrobów. Czytałem te komentarze wszystkie i się zastanawiałem czy skorzystać z Pana przepisu. Zaryzykowalem… Zrobiłem wszystko jak w przepisie. I wie Pan co? Okresle to jednym słowem: ZACNE!!!
Ps, a tymi kretynami co piszą pierdoły to niech się Pan nie przejmuję, pewnie w Tesco myją kiełbasy Ludwikiem.
Pychotka!!!!!! Pozdrawiam
A jak CIEBIE nie jest wstyd . Mowic sie naucz . Facet dzieli sie swoim przepisami. Nikt ci nie każe tego robić i obrażać tu na forum
Też podobnie jak PanWędzi jestem amatorem.Mój ojciec rzeźnik z zawodu zawsze powtarzał próbuj tak długo aż wyjdzie ci wurszt taki jak ja robię.A były jego wurszty palce lizać. No i robię od 30 lat i szynki i balerony i kiełbasy. Kogo poczęstuję pyta się gdzie to kupiłem. Wędzenie to rzeczywiście sztuka sama w sobie, ale ja uważam,że najważniejsze jest w tym drzewo /przeważnie u mnie jest to olcha/ i dobre oko. Temperaturę oczywiście trzeba trzymać i jeżeli chodzi o krakowską to wędzę dokładnie jak Pan JanWędzi. Wychodzi super. Zdjęcie ,które pan załączył może rzeczywiście nie jest najlepsze, ale liczy się przede wszystkim smak.Za tydzień jadę do D do znajomych naprodukować im trochę krakowskiej, bo nie wyobrażają sobie od 5 lat jeść coś innego. Pozdrawiam wszystkich rzeźników amatorów.
Peklosól, inaczej sól peklowa, to mieszanina soli i saletry. Jest jedną z najsilniejszych substancji rakotwórczych. Zaliczona do grupy 2a przez Światową Organizację Badań Nad Rakiem. Substancja uszkadza DNA i powoduje natychmiastowy proces tworzenia komórek rakowych. Organizm ludzki zwykle radzi sobie z tym problemem przez niszczenie tych komórek. Do powstania raka zachodzi dopiero przy obniżonym poziomie odporności immunologicznej.
Barack Obama w kampanii wyborczej obiecywał wprowadzenie zakazu używania, jednak uległ pod naciskiem lobby mięsnego.
O prosze, nie wiedziałem o tym, że B. Obama obiecywał zakaz używania peklosoli.
Panie scarcrow uważam , że małe dawki peklosoli jeszcze nikomu nie zaszkodziły , natomiast w przypadku jadu kiełbasianego umarło już parę osób.Tak że proszę bez przesady.A przepisy Pana Jana super. Pozdawiam !
Sól peklowa nie zawiera saletry !!! W prawdziwej soli peklowej jest nitryt. Substancja zdecydowanie bardziej bezpieczna. Co ciekawe w wyniku peklowania saletrą również powstaje nitryt. Tylko proces bardziej złożony i mniej kontrolowany. Jak dowodzą badania mięsa tak peklowanego nie można obrabiać termicznie powyżej jak pamiętam 150 -`170 stopni gdyż wówczas powstają substancje rakotwórcze. W małych dawkach i niskiej temp. obróbki jest dość bezpieczna. Zwracajcie też co jest w składzie takiej soli peklującej, peklosolu, itp. Niestety dzisiaj każdy nazywa swoje produkty jak chce. Proponuję kupować sól nitrytową – po prostu. Spotkałem również peklosól z glutaminianem sodu, tak więc ważny skład, a nie nazwa. Podobnie jak z powyższym przepisem na kiełbasę krakowską, która faktycznie nie jest nią. Dlaczego, gdyż stare przepisy były spójne, jedynie z delikatnym odstępstwem od receptury. Były to jakieś normy określane nawet rozporządzeniem. Wówczas w górach, jak i nad morzem jedliśmy podobną kiełbasę. Dzisiaj jednak każdy jak z rzeczoną solą nazywa swoje produkty jak chce, a czy nimi są – odpowiedzcie sobie sami. Niemniej nie nazwał bym tej niewątpliwie pysznej kiełbasy Krakowską. Ale „Krakowską wg …”, lub „A`la Krakowska”, lub „Krakowska inaczej” jak najbardziej. Kto chce „prawdziwy” przepis na starą Karkowską niech szuka technologi mięs z przed kilku lat. Reszta jest kwestią smaku, możliwości, dostępności produktu, oraz indywidualnych preferencji. Osobiście „moją Krakowską” wędzę ok 4 godz. w temp. 70 stopni i 1 godz. w temp. 90 stopni. Na drugi dzień podsuszam. Samą kiełbasę też robię zupełnie inaczej, a przepis mam z przed wielu lat w książki, a nie z neta. Niemniej uważam, że każda wędlina zrobiona z pewnego, świeżego mięsa w domu i bez dodatku chemii (prócz nitrytu) jest zdecydowanie smaczniejsza i zdrowsza, bez względu na sposób przyrządzenia. Na koniec dodam, że używam również vit. C. Robi robotę. Pozdrawiam.
Chciałbym zapytać jakiego używa Pan drewna do wędzenia kiełbasy krakowskiej? Czy przed godzinnym wędzeniem w temp. 70 C osusza Pan mięsko przy otwartej wędzarni? Pozdrawiam
Sól peklowa nie zawiera saletry !!! W prawdziwej soli peklowej jest nitryt. Substancja zdecydowanie bardziej bezpieczna. Co ciekawe w wyniku peklowania saletrą również powstaje nitryt. Tylko proces bardziej złożony i mniej kontrolowany. Jak dowodzą badania mięsa tak peklowanego nie można obrabiać termicznie powyżej jak pamiętam 150 -`170 stopni gdyż wówczas powstają substancje rakotwórcze. W małych dawkach i niskiej temp. obróbki jest dość bezpieczna. Zwracajcie też co jest w składzie takiej soli peklującej, peklosolu, itp. Niestety dzisiaj każdy nazywa swoje produkty jak chce. Proponuję kupować sól nitrytową – po prostu. Spotkałem również peklosól z glutaminianem sodu, tak więc ważny skład, a nie nazwa. Podobnie jak z powyższym przepisem na kiełbasę krakowską, która faktycznie nie jest nią. Dlaczego, gdyż stare przepisy były spójne, jedynie z delikatnym odstępstwem od receptury. Były to jakieś normy określane nawet rozporządzeniem. Wówczas w górach, jak i nad morzem jedliśmy podobną kiełbasę. Dzisiaj jednak każdy jak z rzeczoną solą nazywa swoje produkty jak chce, a czy nimi są – odpowiedzcie sobie sami. Niemniej nie nazwał bym tej niewątpliwie pysznej kiełbasy Krakowską. Ale „Krakowską wg …”, lub „A`la Krakowska”, lub „Krakowska inaczej” jak najbardziej. Kto chce „prawdziwy” przepis na starą Karkowską niech szuka technologi mięs z przed kilku lat. Reszta jest kwestią smaku, możliwości, dostępności produktu, oraz indywidualnych preferencji. Osobiście „moją Krakowską” wędzę ok 4 godz. w temp. 70 stopni i 1 godz. w temp. 90 stopni. Na drugi dzień podsuszam. Samą kiełbasę też robię zupełnie inaczej, a przepis mam z przed wielu lat w książki, a nie z neta. Niemniej uważam, że każda wędlina zrobiona z pewnego, świeżego mięsa w domu i bez dodatku chemii (prócz nitrytu) jest zdecydowanie smaczniejsza i zdrowsza, bez względu na sposób przyrządzenia. Na koniec dodam, że używam również vit. C. Robi robotę. Pozdrawiam.
100 % racji Panie Konradzie. Trzeba bardzo uważać na to co się kupuje i „sypie”. Co do receptur to tak było. Teraz w dobie „wolności” receptur oraz zniesieniu norm co do wyrobów mięsnych nie mamy pewności co kupujemy. Z drugiej strony ewolucja… Pozdrawiam.
Ja używam soli peklującej 40 procent na 60 procent ze zwykłą solą i jest zachowany kolor oraz zabezpieczenie przed jadem kiełbasianym